This is default featured slide 1 title
This is default featured slide 2 title
This is default featured slide 3 title
This is default featured slide 4 title
This is default featured slide 5 title
 

Ludy łowieckie

Religie ludów łowieckich, do których zaliczamy Bu-szmenów, Kindiga, Sandawe, składają się z wielu ele­mentów rodzimych i napływowych. Jest rzeczą zro­zumiałą, że ludy zajmujące się łowiectwem lub myś­listwem szczególną czcią otaczały zwierzęta stanowią­ce podstawę ich bytu. W związku z tym typowy dla wierzeń tych ludów jest system wierzeń totemistycz-nych. W późniejszym okresie został on uzupełniony elementami animizmu w postaci wiary w siłę witalną i duszę przenikające ciało ludzkie.Według wierzeń Buszmenów przed pojawieniem się na ziemi człowieka żyły tu tylko zwierzęta pod opie­ką strażnika zwanego Hise lub Huwe. Był to bardzo dziwaczny stwór o czerwonych oczach i olbrzymich skrzydłach. Jemu właśnie przypisuje się stworzenie rodu ludzkiego i roślin przez przemieszanie niektórych gatunków zwierząt. W ten sposób za pomocą mitupowstaniu ludzi udowadnia się pokrewieństwo rodu ludzkiego ze zwierzętami, które określa się jako przod­ków ludzi. Hise nadal istnieje i zamieszkuje niezwykle uformowane szpalery drzew i traw, nadal strzeżeopiekuje się zwierzętami i stworzonymi przez sie­bie ludźmi.Mnogość gatunków zwierząt posiadających w dużym stopniu rozwinięte różne zdolności, jak szybki bieg, dobry słuch, węch itd., wytworzyła przekonanie o przewadze świata zwierzęcego nad ludzkim. Prze­wagę tę neutralizuje się za pomocą całego szeregu za­biegów magicznych, jak obrzędy inicjacyjne, wróżby, tabu żywnościowe. Pewne cechy zwierząt można przy­swoić sobie przez zjedzenie ich mięsa; spożycie serca lamparta i płuc strusia może poprzez przyswojenie sił witalnych tych zwierząt uzbroić człowieka w lampar­cią odwagę i strusią wytrzymałość. Niektóre zabiegi magiczne mogą wywierać negatywny wpływ na zwie­rzęta. Zjedzenie przed polowaniem mięsa zwierząt biegnących powoli ma wpłynąć hamująco na ucieczkę szybko biegnących zwierząt.Ciało ludzkie, według wierzeń ludów łowieckich, rozpływa się po śmierci wśród gwiazdozbiorów, a siła witalna przejawia się w niektórych zjawiskach przy­rodniczych — chmurach, kolorze nieba, tęczy itp.Charakter napływowy ma wiara w wielkiego i małe­go boga antropomorficznie pojmowanych, którzy wraz ze swoimi żonami i dziećmi żyją na wschodnim i za­chodnim krańcu nieba w olbrzymich pałacach. Na par­terze tych budowli mieszczą się dusze zmarłych, które usługują bogom i ich rodzinom. Dusza człowieka jest nieśmiertelna i podobna do powietrza. Po śmierci, nie­zależnie od dobrych czy złych uczynków za życia, du­sza unoszona jest do nieba, gdzie przyjmuje mglistą postać ludzką i dalej prowadzi swój ludzki byt.

Sekty w islamie Charydżytyzm

Charydżytyzm-Najstarszym ruchem religijnym heretyckim w is­lamie jest charadżytyzm. Zrodził się w czasie arbi­trażu między Alim a Mu’awiją, który przerwał bitwę pod Siffin. Pewna grupa walczących zwolenników Alego, przeciwna arbitrażowi, ogłosiła, że „sąd należy tylko do Boga”, odsunęła się od Alego i wycofała się do wioski Harura, w okolicy Kufy. Kiedy Ali przegrał w tym arbitrażu, liczni zwolennicy Alego „wyszli” z Kufy, by dołączyć się do tych współto­warzyszy, którzy się wycofali już wcześniej. Dołą­czyły się do ich szeregów również i inne elementy, niearabskie, szukające okazji do rewindykacji. Ali ucierpiał wiele od swoich przeciwników, aż w końcu został zabity, ponosząc śmierć męczeńską, jak mówi pobożna tradycja szyicka. Za panowania Omajjadów, mimo dobrze zorganizowanej administracji i zdecy­dowanej polityki Mu’awji, charydżyci wywoływali liczne zamieszki, a nawet groźne rewolty w Kufie i Basrze, które były krwawo tłumione. „Męczennicy” charydżyccy, podobnie jak męczennicy szyiccy, stali się przedmiotem kultu, lecz charydżyci dodali je­szcze do tego obowiązek zemsty. Te zamieszki chary-dżytów trwały wiele lat. Znakomici rycerze, chary­dżyci napadali na Dolną Mezopotamię, a w razie ko­nieczności chronili się w górach Persji. Zwalczali oni przede wszystkim Omajjadów, a bezpośrednio ich gubernatorów w dalszych prowincjach. Po śmierci kalifa Jazida (680—683) charydżyci zaczęli się rozpa­dać na sekty, z których najbardziej wsławiły się azra-kici, sufryci i ibadyci.Taki był pierwszy etap historii charydżytów. Spojrzyjmy na ten ruch religijno-polityczny od stro­ny doktrynalnej. Wiemy już, że u początku schizmy w islamie leżała kwestia kalifatu czy też imamatu najwyższego i warunków jego legalności. Tezą sunni-tów było: kalif powinien pochodzić z rodu Kurajszy-tów; później jednak liczni „doktorzy” prawnicy przyj­mą jako uprawnionego do kalifatu, muzułmanina nie pochodzącego z rodu Kurajszytów, a nawet n ie — Araba. W zasadzie, kalif lub imam powinien być de­sygnowany przez „ludzi, którzy wieżą i rozwiązują” tj. ludzi odpowiedzialnych w społeczności muzułmań­skiej, bądź ze względu na swoje stanowisko oficjalne, bądź ze względu na swoją „wiedzę” prawniczą i reli­gijną; czyli jest to pewien sposób wyboru. Lecz do­puszczalne było desygnowanie następcy przez urzę­dującego kalifa, kalif bowiem w tej swojej oficjal­nej sytuacji był uważany za reprezentanta „wybit­nych mężów islamu”. Do tego „prawo konieczności” będzie też mogło usprawiedliwić zwycięstwo militar­ne, czyli zdobycie władzy siłą. Zasadniczy punkt tej doktryny dotyczy osobowości kalifa, przed dojściem do władzy, a więc powinien cieszyć się on wszystkimi zaletami fizycznymi wymaganymi przez jego urząd i być obdarzony „statusem sprawiedliwości” — ada-la. Lecz, kiedy już raz zostanie wybrany, pozostaje „namiestnikiem” — chalifa prawowitym Proroka, i od tego czasu bez względu na to, jakie jest jego ży­cie prywatne; publicznie sprawuje pieczę nad „pra­wami Boga i ludzi”; trwa to tak długo dopóki nie rzą­dzi on wbrew prawu koranicznemu.Charydżyci, w przeciwieństwie do tego żądali od kalifa nieskazitelnego życia, tak prywatnego jak i pu­blicznego. Kalif lub imam, który popełnia „wielki grzech”, schodzi z „prostej drogi” — huda, przestaje być władcą prawowitym. Charydżyci, jak wiemy, byli początkowo zwolennikami Alego. Potępili go za jego stanowisko — zgodę na arbitraż między nim a Mu’awiją w bitwie pod Siffin. Od tego czasu, chary­dżyci stanęli na stanowisku, iż żadne względy rasy czy plemienia lub rodu, nie są wymagane od imama, względnie kalifa. Każdy szczerze wierzący muzułma­nin, bez względu na swoje pochodzenie — „może to być nawet czarny niewolnik”, może być wybrany ka­lifem. Społeczność muzułmańska powinna mieć obo­wiązkowo swego imama, czyli zwierzchnika ducho­wego.Dlatego też, z punktu widzenia doktrynalnego, dla charydżytów dzieła, czyny wchodzą do samej defi­nicji wiary. Muzułmanin winny „wielkiego błędu, grzechu”, staje się odstępcą od wiary. Rygorystycz­nie przyjmując postawę charydżytów, każdy muzuł­manin nie będący charydżytą, znajduje się w podob­nej sytuacji. Tak więc niektórzy z „doktorów” cha-rydżyckich, „teologów — prawników” zwanych mu-dżtahidami — nie robią nawet rozróżnienia pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami i wyznawcami ju­daizmu.Cechą charydżytyzmu, przy takim stanowisku dok­trynalnym, był skrajny fanatyzm. Zwolennicy tej sekty rekrutowali się przede wszystkim z kręgów ludów, ich bezwzględność nie cofała się przed teorią „mordu religijnego”, a zasady egalitarne charydży­tów były szczególnie poważane wśród nie-Arabów. Persowie, którzy odnosili się wrogo i z pogardą do Arabów, szukając różnych dróg, by zrzucić z siebie jarzmo obcego panowania, skorzystali więc z egali­tarnej ideologii charydżytów, by walczyć o swe pra­wa narodowe, wywołując ciągłe bunty i wojny w róż­nych prowincjach kalifatu Omajjadów, zwłaszcza na obszarach Iranu.Wspomnieliśmy wyżej, o powstaniu z kolei różnych sekt w łonie charydżytyzmu, wśród których najbar­dziej skrajną byli tzw. azrakici, nazwani tak od swe­go przywódcy, Nafi Ibn Azraka (2-ga poł. VII w.). Azrakici stali na stanowisku, iż każdy muzułmanin, który popełnił „wielki błąd” nie może już więcej jpowrócić do islamu; dokładniej mówiąc, wszyscy muzułmanie, którzy nie przystąpią do walki wraz z charydżytami przeciwko Omajjadom powinni być wymordowani wraz ze swoimi rodzinami. Zasada „mordu religijnego” była wśród nich szczególnie po­czytywana za punkt honoru. Azrakici ciągłymi swo­imi rewoltami zagrozili jedności kalifatu Omajja­dów. Po opuszczeniu Basry zwolennicy Azraka skie­rowali się ku Iranowi i tam, w południowej prowin­cji Iranu założyli swoje państwo. Przez dziesiątki lat wojska kalifa prowadziły z nimi walkę; w walkach tych zginął sam przywódca Azrak, a jego miejsce zajął na jakiś czas sławny poeta-wojownik Katari Ibn Fudza’a z plemienia arabskiego Tamim, którego azrakici obwołali kalifem. Ostatecznie jednak azra­kici zostali pokonani i wytępieni w prowincji per­skiej Kerman w 699 r.Trzeba jeszcze dodać, że w tym samym czasie charydżyci opanowali na jakiś czas Arabię Południo­wą.Bardziej umiarkowanymi odłamami charydżytyz-mu byli sufryci i ibadyci.Sufryci — sufrijja byli, wydaje się pierwszymi wśród charydżytów, którzy starali się o systematy­czne wyłożenie ich zasad czy doktryn religijnych. Zajęli oni pozycję pośrednią pomiędzy azrakitami a ibadytami. Dopuszczają oni czasowe wstrzymanie się od wojny przeciwko innym muzułmanom, nie-cha-rydżytom, i „skrywanie wiary” — takijja jako wy­raz roztropności, odrzucają też zabijanie dzieci nie­wiernych, a ich moralność jest mniej bezwzględna niżeli azrakitów. Za ostatnich Omajjadów zwolennicy sekty sufrytów rozprzestrzenili się prawie w całym świecie islamu, również w Maghrebie. Tu uczestni­czyli razem z ibadytami w powstaniu ogólnym Berbe­rów przeciwko władzy kalifa omajjadzkiego. Można by powiedzieć, że charydżyci podjęli przeciwko kali­fatowi z Damaszku tę samą walkę w Afryce Półno­cnej, jaką prowadzili dawniej Berberzy przeciwko Rzymowi i Bizancjum. Trzeba też powiedzieć, że wła­śnie dzięki nim została zislamizowana znaczna część Afryki Północnej, jednak w postaci wrogiej islamo­wi ortodoksyjnemu.Ostatecznie sekta sufrijja została wchłonięta przez ostatnią z sekt charadżyckich — ibadijja. Sekta iba-dijja została założona w 747 r. przez Abd Allaha ibn Ibada, utrzymała się, po przejściu różnych kolei losu, do dnia dzisiejszego w Maghrebie, na obszarze dzisiejszej Algierii w Mzabie. Ibadyci stanowią późny i umiarkowany typ charydżytyzmu. Zwolenników tej sekty spotyka się też w Omanie i Zanzibarze.Ibadytyzm jest ostatnim śladem charydżytyzmu, który po zaciętych walkach z przedstawicielami isla­mu sunnickiego za kalifatu Omajjadów i Abbasy­dów ostatecznie uległ przemocy w połowie VIII w. Potem charydżyci wstrzymali się od działalności po­litycznej, a skierowali się ku zajęciom pokojowym: handlowi i pisaniu dzieł teologiczno-prawnych i hi­storycznych. Kierunek ten przez swego ducha demo­kratycznego sprzyjał działalności intelektualnej. Tak np. za panowania wczesnych Abbasydów wielu uczo­nych i literatów wywodziło się z kręgu charydżytów, a byli wśród nich też sławni poeci i mówcy.Doktryny charydżytów odegrały znaczną rolę w rozwoju teologii sunnickiej przez swoje bliskie kon­takty ideowe z mutazylitami. Ogólnie mówiąc, chary­dżyci uchodzili za purytanów islamu.Trzeba też podkreślić, iż charydżyci bardzo mocno oddziaływali na losy islamu i państwa muzułmań­skiego przez swoje teorie polityczne. Byli oni, jak już wyżej mówiliśmy, zawsze jednomyślni w przed­miocie kalifatu. W ich oczach każdy wierny muzuł­manin, nawet czarny niewolnik, może zostać kalifem i imamem, jeśli jest czysty pod względem obycza­jów wiary oraz spełnia warunki wymagane przez prawo islamu odnośnie kandydata na kalifa. Lecz społeczność powinna go odsunąć od władzy, gdy zej­dzie z dobrej drogi. Krótko mówiąc, stali oni na po­zycji czystej demokracji, uznawali tylko kalifat wy­bieralny, a potępiali zasadę dziedziczności. Charydży­ci znajdowali się więc na przeciwstawnej pozycji poli­tycznej niż szyici, zwolennicy dziedziczności kali­fatu i państwa teokratycznego, opartego na prawie boskim.

POLITYCZNO-RELIGIJNA EKSPANSJA ISLAMU

Za swego życia Mahomet spełniał takie funkcje, jak proroka, przywódcy religijnego, najwyższego sędzie­go, dowódcy armii i głowy państwa. Po jego śmierci powstał problem, kto zostanie jego następcą, kalifem {khalifa). W roli ostatniego i największego proroka, który objawił ludzkości ostateczny system religijny, Mahomet oczywiście nie mógł mieć nikogo, kto mógł­by go zastąpić. Prorok nie pozostawił męskiego po­tomka i tylko jedna córka Fatima, żona Alego, prze­żyła go. Ale nawet jeśliby Mahomet pozostawił syna, to i tak problem ten nie zostałby rozwiązany. Arabo­wie nie znali dziedziczenia przywództwa. Plemienni szejkowie byli raczej wybierani spośród szczepowej starszyzny. Mahomet nie wyznaczył także swego na­stępcy. Kalifat był zatem pierwszym problemem, w którego obliczu stanął islam.Jak się to zwykle zdarza, gdy poważna sprawa zo~ s Lanie poddana pod dyskusję publiczną, doszło do roz­bieżności. W następstwie śmierci Mahometa powstały w gminie muzułmańskiej wzajemnie zwalczające się stronnictwa.Najpierw roszczenia do władzy wysunęli Emigran­ci (Muhadżimn), którzy swoje racje motywowali tym, iż wywodzili się z tego samego szczepu, co prorok, oraz że byli pierwszymi, którzy uznali jego posłannic­two. Na to odpowiedzieli medyńscy Poplecznicy (An-sar) wysuwając argument, iż gdyby oni nie udzielili schronienia prorokowi i jego zwolennikom, to zarów­no Mahomet, jak i slam zginęliby. Oba stronnictwa bardzo szybko połączyły się jednak przyjmując wspól­ną nazwę Towarzyszy Proroka {Sahaba).Wkrótce pojawiło się także inne ugrupowanie, zwa­ne legitymistycznym, które dowodziło, że Allach i Ma­homet nie mogli pozostawić gminy muzułmańskiej bez desygnowania odpowiedniej i godnej osoby do kiero­wania wiernymi. Taką najbardziej godną osobą był według nich Ali, kuzyn proroka ze strony ojca, mąż jego jedynej żyjącej córki i jeden z najpierwszych wyznawców. Ugrupowanie to stało na stanowisku bo­skiego prawa władzy i było przeciwne zasadzie wy­boru.Wreszcie ostatnią, lecz wcale nie najsłabszą partią była arystokracja ąurajszycka (omajjadzka), która dzierżyła władzę w czasach przedmuzułmańskich. Ta bogata i potężna grupa ostatnia przyjęła islam, lecz nie zawahała się wysunąć roszczeń do spadku po Mahomecie.W tej walce o władzę zwyciężyło pierwsze ugru­powanie. Kalifem został sędziwy i pobożny Abu Bakr, teść proroka i jeden z najpierwszych wyznawców isla­mu. Abu Bakr otworzył listę czterech prawowiernych (raszidun) kalifów przed Umarem, Utmanem i Alim. Wszyscy czterej byli ze sobą ściśle powiązani, a także byli krewnymi proroka. Sprawowali władzę w Medy-nie, miejscu ostatniej duszpasterskiej działalności Ma­hometa. Wyjątek stanowił czwarty kalif Ali, który na stolicę wybrał Kufę w Iraku.Krótki kalifat Abu Bakra (632—634) upłynął głównie na tzw. wojnach secesyjnych (ridda). Jak przedstawia­ją arabscy kronikarze, cała Arabia z wyjątkiem Hid-żazu zrzuciła zwierzchnictwo islamu. Nowa religia nie zdążyła jeszcze zapuścić głęboko korzeni. Przyczyną tego były trudności komunikacyjne, brak zorganizo­wanych form działalności misjonarskiej, okres zbyt krótki istnienia nowej wiary. Nawet Hidżaz, najbliż­szy rejon działalności Mahometa, został zislamizowa-ny na rok lub dwa przed jego śmiercią.Śmierć proroka spowodowała, że podporządkowane islamowi szczepy odmówiły płacenia Medynie podat­ku zakał. Zawiść przeciwko rosnącej hegemonii stolicy Hidżazu była także jednym z powodów wypowiedze­nia posłuszeństwa. Stare, odśrodkowe siły, charakte­rystyczne dla życia arabskiego, znów zatriumfowały. Abu Bakr był jednakże człowiekiem nieugiętym i wy­dał bezwzględną walkę secesjonistom. Wódz muzuł­mański Chalid ibn al-Walid stał się bohaterem tych wojen. W ciągu sześciu miesięcy podporządkował całą Arabię środkową władzy kalifa. Następnie zwycięski Chalid podporządkował Abu Bakrowi szczepy Jeme­nu, Hadramautu, Omanu i Bahrajnu. Cała Arabia zo­stała podporządkowana państwu muzułmańskiemu. Rozmach uzyskany w tych wewnętrznych walkach, które przeobraziły cały półwysep na kilka miesięcy w zbrojny obóz, musiał przekształcić się w ekspansję na zewnątrz. Wojowniczy duch szczepów arabskich, zahamowany islamem, musiał znaleźć nowe ujście.Sukcesy Arabów można w pewnej mierze tłumaczyć tym, że Bizantyjczycy i Sasanidzi byli osłabieni długą wzajemną rywalizacją. Prowadzili oni mordercze woj­ny przez wiele pokoleń. Powodowało to wzrost podat­ków nakładanych na poddanych obu imperium, co podkopywało ich lojalność. W bizantyjskiej Syrii i perskiej Mezopotamii zadomowiły się arabskie szczepy, które dość łatwo porozumiewały się ze swy­mi pobratymcami z półwyspu. Ponadto w kościele chrześcijańskim istniała w tym czasie schizma, która spowodowała powstanie gmin monofizyckich w Syrii i Egipcie, jak również nestoriańskich w Iraku i Persji. Gminy te były prześladowane przez kościół ortodok­syjny. Wszystko to utorowało drogę zadziwiająco szybkiemu postępowi armii arabskich.Szybkie sukcesy Arabowie uzyskali także i dlatego, że tak Bizantyjczycy, jak i Persowie nie byli przygo­towani do odparcia najazdu. Tak na przykład Bizantyj­czycy po zwycięstwie pod Mutah nad kolumnami wojsk muzułmańskich we wrześniu 629 roku zanie­chali umacniania przygranicznych fortec, a Herakliusz wstrzymał zasiłki, które były wypłacane szczepom sy-ryjsko-arabskim zamieszkałym na południu od Morza Martwego przy szlaku Medyna-Ghaza. Ponadto, jak już uprzednio wspominaliśmy, miejscowa ludność, Arabowie z Syrii, Palestyny i Mezopotamii, patrzyli na nowych przybyszów jako na bliskich krewnych, a nie na znienawidzonych zaborców. Danina ściągana przez nowych panów była o wiele niższa od podatków płaconych poprzednim władcom. Podbite ludy mogły także pod nowymi panami uprawiać swoje praktyki re­ligijne z większą swobodą. O sukcesach Arabów za­decydowało przede wszystkim użycie dobrze zorgani­zowanej, przepojonej wolą zwycięstwa armii.Większość źródeł arabskich, mówiąc o podboju ościennych krajów przez muzułmanów, interpretuje to przyczynami natury religijnej. Także i nauka europej­ska przez długi okres czasu stała na podobnym stano­wisku. Dopiero współczesna krytyka naukowa zwróci­ła uwagę na ekonomiczny aspekt całej sprawy, poru­szony zresztą już przez arabskiego historyka al-Bala-zuriego. Pisze on mianowicie, że Abu Bakr wzywał do świętej wojny ludność Mekki, Taifu, Jemenu, Nadżdu i Hidżazu między innymi także w celu zdobycia boga­tych łupów na Grekach. Rustram, perski wódz walczą­cy z Arabami, powiedział do posła muzułmańskiego: „Wiadome mi jest, że do tego, co czynicie, zosta­liście zmuszeni przez nędzę”. Arabski poeta Abu Tam-mama bardziej obrazowo mówi na ten temat: „Swe ży­cie koczownicze porzuciłeś nie dla nieba, lecz raczej z tęsknoty za daktylami i dla chleba”.Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Herak-liusz, odnowiciel jedności wschodniego imperium, święcił zwycięstwo nad Persami, jego oddziały donio­sły o arabskim ataku pod Mutah. Potyczka zakończy­ła się łatwym zwycięstwem Bizantyjczyków. Incydent ten został zbagatelizowany i zinterpretowany jako je­den z normalnych najazdów, do których osiadła lud­ność z nadgranicznych terenów była od dawna przy­zwyczajona. Tym razem najazd ten rozpoczynał kilku­setletnie zmagania bizantyjsko-muzułmańskie zakoń­czone upadkiem Konstantynopola w XV wieku.Po zakończeniu wojen ridda na Półwyspie Arabskim jesienią 633 roku trzy oddziały muzułmańskie rozpo­częły działania wojenne przeciwko Bizantyjczykom na terenie Syrii. Mniej więcej w tym samym czasie Cha-lid ibn al-Walid, słynny wódz z okresu wojen ridda na Półwyspie Arabskim, zwany także „Mieczem Allacha”, prowadził działania zaczepne w Iraku. W wyniku tej akcji zależne od Persji państewko al-Hira skapitulo­wało przed Chalidem i jego sprzymierzeńcem Musan-ną al-Harisem, wodzem beduinów Szajban. W związku z tym, że działające w Syrii wojska arabskie napotkały na silny opór armii bizantyjskiej, Abu Bakr rozkazał Chalidowi, aby niezwłocznie podążył na pomoc woj­skom walczącym w Syrii. Z niespotykaną szybkością po siedemnastodniowym marszu przez pustynię zjawił się Chalid w pobliżu Damaszku wprost na tyłach armii bizantyjskiej.Rozpoczęła się teraz dobra passa dla wojsk arab­skich. Chalid objął dowództwo nad zjednoczonymi wojskami arabskimi. Zwycięstwa następowały jedno po drugim. We wrześniu 635 roku po siedmiomiesięcz-nym oblężeniu skapitulował Damaszek. Zwycięski wódz dotrzymał przyrzeczenia i obszedł się wspania­łomyślnie z mieszkańcami miasta. Mury miasta nie zo­stały zburzone, a na ludność nałożone zostało jedynie pogłówne.W tym czasie Herakliusz zebrał 50-tysięczną ar­mię i 20 sierpnia 636 roku wydał Chalidowi bitwę nad Jarmukiem. Z wielkiej armii bizantyjskiej tylko nie­liczni się uratowali, a Syria przeszła pod panowanie Arabów.Następną armię kalif Umar wysłał na podbój Iraku. Na głównodowodzącego tymi wojskami wybrał Saada ibn Abu Waąąasa, jednego z tych Towarzyszy, które­mu Muhammad w bitwie pod Badr obiecał raj. Saad na czele sześciu tysięcy ludzi stoczył po raz pierwszy wielką bitwę z Persami pod Qadisiają, gdzie 1 czerw­ca 637 roku Arabowie rozbili ogromną armię sasanidz-ką i cała urodzajna nizina mezopotamska dostała się w ich ręce. Następnym celem ekspansji Saada stała się perska stolica Ktezifon, leżąca po drugiej stronie Ty­grysu. Wojska arabskie natychmiast przekroczyły rze­kę w bród bez strat w ludziach, co kronikarze uznali za cud. Cesarz zbiegł ze stolicy wraz ze swym garni­zonem i miasto stanęło otworem przed najeźdźcami. Kronikarze arabscy podają wprost nieprawdopodobne opisy łupów, które zostały tam zdobyte.Od tej pory zaczął się systematyczny podbój impe­rium perskiego. W 641 roku został zdobyty Mosul, a w następnym roku poważne zwycięstwo nad Persami pod Nihawendem otworzyło drogę do Indii i nad Oksus.Wojskowy obóz al-Kufa został stolicą nowo zdoby­tych terenów. Obóz ten, składający się początkowo z baraków zbudowanych z trzciny, które miały służyć jako domy dla żołnierzy i ich rodzin, przekształcił się w murowaną metropolię, a za kalifa Alego nawet w stolicę.W grudniu 639 roku Amr ibn al-As wkroczył do Egiptu, którego podbój zakończył zdobyciem Alek­sandrii w 642 roku. W Egipcie Arabowie założyli pierwszy obóz wojskowy w pobliżu dzisiejszego Kairu, al-Fustat, gdzie zbudowany został pierwszy meczet imienia Amra ibn al-Asa. W 643 roku armia arabska dokonała pierwszego najazdu na Libię i zajęła Barąę.Panowanie następnego kalifa, Utmana (644—656), upłynęło pod znakiem dalszego rozprzestrzeniania się islamu. Na wschodzie Arabowie zdobyli obszary po granice Indii, na północy opanowali Armenię. Wraz z podbojami rosło i bogactwo wodzów muzułmańskich, a także zaczęły się wzajemne waśnie i spory, zwłasz­cza o najwyższy tytuł kalifa. W wyniku tej rywalizacji został zamordowany w Medynie kalif Utman. Po jego śmierci czwartym kalifem został ogłoszony 24 czerwca 656 roku w meczecie w Medynie — Ali, zięć Mahome­ta i jeden z pierwszych wyznawców islamu. Ali do­szedł do władzy dzięki poparciu stronnictwa zwanego Ahl an-nass wa-t-taajjin (Ludzie przeznaczenia = legi-tymiści). Stronnictwo to stało na stanowisku, że jedy­nym prawowitym następcą Mahometa był Ali, a wszyscy trzej poprzedni kalifowie panowali bezpraw­nie. Przeciwko Alemu zbuntowali się wdowa po Maho­mecie Ajsza oraz jej zwolennicy az-Zubajr i Talha. Ali wydał tej koalicji bitwę 9.XII.656 roku pod Basrą. Bi­twa ta, zwana „bitwą wielbłąda” od wielbłąda, na któ­rym jechała Ajsza i zagrzewała do boju swoich wojow­ników, zakończyła się zwycięstwem Alego. Az-Zubajr i Talha polegli, a Ajsza dostała się do niewoli. Ali ob­darzył ją wolnością i odesłał do Medyny. Teraz z kolei przeciwko Alemu zbuntował się omajjadzki gubernator Syrii, Muawija, który odmówił złożenia hołdu kalifowi. W lipcu 657 roku doszło do zbrojnego starcia pod Sif-fin na zachodnim brzegu Eufratu między armiami Alego i Muawiji. Jakkolwiek bitwa nie została rozstrzygnięta, to jednakże kalif utracił prestiż wśród wielu swoich zwolenników. Część wojsk Alego zbuntowała się prze­ciwko niemu i opuściła jego obóz. Kalif zaatakował zrewoltowane oddziały w 659 roku pod an-Nahrawa-nem i zniszczył ich siły. Jednakże ci Charydżyci odro­dzili się i byli w czasach późniejszych często groźni dla kalifatu. Członek tej sekty, Abd ar-Rahman ibn Mul-dżam, zamordował Alego w meczecie w Kufie w 661 roku. W ten sposób Muawija, który już wcześniej ogło­sił się antykalifem w Jerozolimie, wzmocnił swoją po­zycję jako przywódca świata muzułmańskiego.Wraz ze śmiercią Alego zakończył się etap, który można nazwać republikańskim okresem kalifatu. Mia­nowany kalifem w Kufie starszy syn Alego, al-Hasan, zrzekł się tronu, a jego młodszy brat, al-Husajn, zgi­nął wraz z całą świtą pod Kerbelą w 680 roku napad­nięty podczas podróży przez wojska omajjadzkie. W ten sposób Alidzi zostali wyeliminowani z walki o władzę. Jednakże śmierć kalifa Alego, a następnie jego syna al-Husajna zaważyły na jedności świata mu­zułmańskiego. W wyniku tych dwóch zabójstw islam został rozbity na dwa wielkie odłamy szyitów i sunni-tów.Muawija, założyciel dynastii omajjadzkiej, od pierw­szych dni swego panowania zetknął się z najrozmait­szymi trudnościami. Przede wszystkim największym niebezpieczeństwem była anarchia panująca w całym państwie muzułmańskim. Więzy religijne, które spa­jały różne społeczności i plemiona arabskie, wraz ze śmiercią kalifa Utmana i Alego zostały poważnie roz­luźnione. Po Medynie i Kufie stolicą nowej dynastii został Damaszek. Przed Muawiją stanął problem zna­lezienia nowej bazy, na której można by było odbudo­wać jedność kalifatu. Dlatego też zdecydował się on na przekształcenie teokracji muzułmańskiej na arabskie państwo świeckie, opierając się na rządzącej kaście arabskiej. Dzięki tej koncepcji kalifowie omajjadzcy z Damaszku sprawowali władzę nad całym imperium przy pomocy mianowanych przez siebie gubernatorów. Po skonsolidowaniu swego państwa Muawija rozpoczął dalsze podboje zarówno na wschodzie i północy, jak i na zachodzie. Na wschodzie został zakończony podbój Chorasanu oraz zdobyto Bucharę w Turkiestanie. Na północy wojska arabskie dotarły do Konstantynopola, który kilkakrotnie oblegały, lecz nie zdołały go zdobyć. W Afryce północnej arabski wódz Okba ibn Nafi do­tarł do Ifrikiji (terytorium współczesnej Tunezji), gdzie w 670 roku założył wojskowy obóz al-Kajrawan. Okba ibn Nafi dotarł ze swymi wojskami aż do Oceanu Atlantyckiego, jednakże w drodze powrotnej zginął w pobliżu Biskry w Algierii, gdzie zagrodziły mu drogę oddziały plemion berberskich.Następcy Muawiji kontynuowali podboje przede wszystkim w Afryce północnej. W 695 roku arabski wódz Hassan ibn an-Numan al-Ghassani zburzył bi­zantyjską fortecę w Kartaginie, a następnie pobił Ber­berów pod wodzą al-Kahiny. Po Hassanie ibn an-Nu-manie dowództwo wojsk arabskich w Maghrebie objął Musa ibn Nusajr, który zdobył dla kalifatu Maghreb zachodni. Z podbitych i zislamizowanych Berberów stworzył Musa armię berberską, która w 711 roku przeprawiła się pod wodzą Tarika na Półwysep Iberyj­ski. Najazd ten przekształcił się szybko w podbój całej Hiszpanii. Za Pirenejami posuwanie się armii arabsko-berberskiej zahamował Karol Młot, odnosząc zwycię­stwo pod Poitiers (732). W sto lat po śmierci proroka imperium muzułmańskie rozciągało się od Zatoki Bis­kajskiej po granice Chin i Morze Arabskie.Pod koniec panowania Omajjadów w arabskim życiu społecznym zachodzą poważne zmiany. Stare zwyczaje szczepowe zaczynają dochodzić do głosu, godząc w więzy stworzone przez islam, a zespalające wszyst­kich Arabów. Indywidualizm i szczepowy duch (asabi-ja) rozpalają wewnętrzne spory i waśnie, zwłaszcza między Arabami północnymi i południowymi. Stały się one przyczyną nie tylko upadku dynastii Omajjadów, ale także i zahamowania ekspansji arabskiej w Hisz­panii.W końcu epoki Omajjadów działalność militarną przeciwko kalifom w Damaszku rozpoczęli Charydży-ci, którzy w 747 roku wespół z plemionami Kinda i Azd zajęli Mekkę i Medynę. Rewolta ta zbiegła się ze zbrojnym powstaniem w Chorasanie. W 750 roku Da­maszek został zdobyty przez Abbasydów’ i w ten spo­sób zakończył się prawie stuletni okres panowania Omajjadów.Abbasydzi przenieśli siedzibę kalifatu z Syrii do Ira­ku, dzięki czemu rejon Zatoki Perskiej nabrał nowego, doniosłego znaczenia. Pierwszy kalif abbasydzki, Abu al-Abbas, w swoim inauguracyjnym przemówieniu w meczecie w Kufie nazwał siebie as-Saffah (Przelewa­jący krew), dając tym do zrozumienia, że nowa władza będzie rządziła za pomocą siły. Drugi kalif abbasydzki, al-Mansur (Zwycięski), rozpoczął swoje rządy od likwidacji swoich przeciwników politycznych, a mia­nowicie uwięził swego wuja Abdullaha, który pokonał wojska omajjadzkie nad Wielkim Zabem, oraz wydał wyrok śmierci na przywódców szyickich Ibrahima i Muhammada, potomków kalifa Alego. Po opanowa­niu sytuacji wewnętrznej Abbasydzi podjęli na nowo wojnę graniczną z Bizancjum. W końcu epoki Omaj-jadów i za pierwszych Abbasydów na skutek osłabie­nia kalifatu walkami wewnętrznymi Bizantyjczycy przesunęli linię graniczną wzdłuż całego pogranicza Azji Mniejszej i Armenii na wschód i na południe. W tym czasie Arabowie cofali się pod naporem Bi­zancjum. Dopiero trzeci kalif abbasydzki, al-Mahdi, podjął na nowo świętą wojnę przeciwko wrogowi na północy. W 782 roku wojska arabskie dotarły nad Bosfor, a cesarzowa Irena zmuszona była prosić o po­kój. Wojska arabskie wycofały się z terytorium bi­zantyjskiego po podpisaniu traktatu, na mocy które­go chrześcijanie mieli płacić rocznie 70 tysięcy di­narów. Przez cały IX wiek kalifowie abbasydzcy wy­syłali zwycięskie wyprawy przeciwko Bizantyjczy-kom w Azji Mniejszej. Najazdy te przynosiły bogate łupy, a także traktowane były jako ćwiczenia woj­skowe dla armii kalifów. Jednakże już w X wieku abbasydzka potęga zaczynała chylić się ku upadko­wi, a więc ich ofensywa na północ coraz bardziej malała. Tak więc i Abbasydzi nie zdołali pokonać ostatecznie Bizantyjczyków.Dynastia abbasydzka osiągnęła swój najwspanial­szy okres rozwoju w latach 775—842, a zwłaszcza za panowania Haruna ar-Raszida i al-Mamuna. Harun ar-Raszid wprawdzie już nie panował nad tak olbrzy­mimi obszarami jak poprzedni kalifowie omajjadzcy(odpadła Hiszpania i Maghreb), ale był o krok od zniszczenia Bizancjum oraz nawiązał przyjazne sto­sunki z królem Franków, Karolem Wielkim. Prawdo­podobnie te stosunki powstały na bazie obopólnych interesów. Z jednej strony Karol Wielki był wro­giem Omajjadów w Hiszpanii, a tym samym przyja­cielem Abbasydów, a z drugiej strony Harun ar-Ra­szid stawał się sprzymierzeńcem królestwa frankoń­skiego przeciwko wrogiemu Bizancjum.W armii abbasydzkiej element arabski stracił swą wojskową przewagę, ponieważ za pierwszych kalifów tej dynastii gwardia przyboczna składała się z Cho-rasańczyków. Kalif al-Mutasim (833) stworzył spe­cjalną gwardię z niewolników tureckich z Fergany. Po śmierci al-Mutasima (862) Turcy ci uzyskali duże wpływy w kalifacie.Po śmierci dziesiątego kalifa, al-Mutawakkila, po­tęga dynastii Abbasydów została zachwiana przez powstania na Półwyspie Arabskim, w południowym Iraku, a także przez odrywanie się od kalifatu po­szczególnych prowincji. W Jemenie, Jamamie i Ha-dramaucie utworzyły się niezależne od kalifatu pań­stewka. Powstanie, które wybuchło pod wodzą Alego ibn Muhammada w Arabii środkowej, przeniosło się do południowego Iraku, gdzie poparli je Zandżowie, czarni niewolnicy zatrudnieni przy wydobywaniu soli. To masowe powstanie udało się stłumić po wie­lu latach, ale kalifat abbasydzki do ostatnich dni swego istnienia odczuwał jego skutki.Pod koniec VIII wieku założono królestwo Idry-sydów w Maroku i Rustemidów w zachodniej Algierii. W niedługim czasie usamodzielniła się także Tunezja.Podobny proces odpadania od kalifatu poszczegól­nych prowincji zaczyna się także i na wschodzie. Poszczególne prowincje odrywały się od kalifatu i powstawały niezależne królestwa i sułtanaty muzuł­mańskie.W takiej sytuacji politycznej pojawili się w Pa­lestynie krzyżowcy, aby odzyskać z rąk muzułmań­skich miejsca święte. Krzyżowcy po krwawych wal­kach zdobyli część Syrii i Palestyny, gdzie utworzyli szereg chrześcijańskich państewek feudalnych. Jed­nakże chrześcijanie nie byli w stanie utrzymać zdo­bytego terytorium i w 1291 roku padła ostatnia twierdza krzyżowców Akka. Upadek Akki przypie­czętował los przybrzeżnych miast łacińskich, które kolejno poddawały się muzułmanom.W tym czasie kalifat abbasydzki, zniszczony przez hordy mongolskie, przestał już istnieć. Wydawało się, że nadszedł kres nie tylko państwa muzułmań­skiego, lecz i samego islamu. Jednakże rozkwit isla­mu nastąpił na nowo na wiele wieków dzięki przyby­szom z Azji Środkowej — Turkom osmańskim. W pierwszej połowie XVI wieku ich imperium sięgało od Bagdadu i Tygrysu na wschodzie do Budapesztu i Dunaju na północy, od Aswanu i pierwszej katarak­ty na Nilu na południu do Tlemsenu i góry Rifu na zachodzie. Sułtan turecki był nie tylko głową pań­stwa, lecz także kalifem, przywódcą wiernych. Do­piero ekspansja europejska w XVIII i XIX wieku po­łożyła ostatecznie kres świetności ostatniego wielkie­go imperium muzułmańskiego.

Judaizm średniowieczny nowożytny

W czasy średniowiecza judaizm wkroczył jako ujednolicony system monoteistyczny. Ukształtowane w okresie od III do VI wieku podstawowe nauki i prze­pisy zawarte w Talmudzie babilońskim, wiara w przyj­ście Mesjasza, zasadnicze modlitwy i układ świąt, wia­ra w życie pozagrobowe pozostały już niezmienione w dalszych dziejach religii żydowskiej. Sam jednak system ukształtowany w Babilonii, gdzie działały aka­demie rabiniczne w Sura, Pumbedita i Nehardea, ulegał nadal rozwojowi. Z jednej strony działała w nim ten­dencja do pogłębienia racjonalnego ujęcia religii, z drugiej zaś do uwypuklenia jej pierwiastka uczucio­wego. Starały się one zbliżyć judaizm tak do ludzi wykształconych, jak i do prostego ludu. Obok tego kształtowały się prądy przeciwstawiające się trady­cyjnemu judaizmowi.W okresie średniowiecza zaznaczyły się w judaiz­mie, który pozostał nadal religią Żydów, silne tenden­cje misjonarskie. Wyznawcy judaizmu, zwanego też mozaizmem, szerzyli swoją wiarę na Półwyspie Arab­skim, w Etiopii, w Afganistanie i Afryce północnej, na Węgrzech, w Bułgarii, na Rusi Kijowskiej i w państwie Chazarów nad dolną Wołgą. W państwie tym oraz w państwie Chimiar, na terenach obecnego Jemenu, judaizm stał się religią panującą. Tendencje misjonar­skie osłabły w XIII wieku, a następnie prawie zupeł­nie zanikły.Na terenie Babilonii, pod wpływem racjonalizmu re­ligijnego, doszło w VIII wieku do wielkiego rozłamu w judaizmie. Część jego wyznawców wypowiedziała się przeciw przepisom zawartym w Talmudzie. Odłam ten nazwano karaimami (od hebr. kara, „czytać”). Uznali oni tylko Biblię i odrzucili autorytet Talmudu. Twórcą karaizmu był Anan ben-Dawid. Jego zasady zaś zebrał i ogłosił Jakub Kirkisani. On też opisał praktyki religii karaimów. Głosili oni wstrzemięźliwość i wyrażali tęsknotę mas ludowych do zmian społecz­nych i oczekiwali królestwa bożego na ziemi. W ży­ciu religijnym karaimi ograniczali się do ścisłego przestrzegania tylko nakazów biblijnych. Ponieważ judaizm talmudyczny stworzył wiele nakazów i zaka­zów pozabiblijnych, karaimi zyskali początkowo wielu zwolenników w Egipcie, a potem także w Rosji i na Litwie. Później jednak stracili wpływy. Obecnie jest ich około 12 tysięcy w Izraelu, w ZSRR (na Krymie i w Trokach na Wileńszczyźnie), w Polsce, we Francji, UMft PtoHPtirttJluI opsteoią ob i t[b{ Moynoibisz:lyw’W judaizmie tego okresu rozwinął się też w owym czasie prąd racjonalistyczny, graniczący z wolnomy-ślicielstwem. Występował on przeciw Talmudowi oraz kwestionował Biblię i samo istnienie Boga. Inicja­torem tego prądu był Chiwi z Balchy w obecnym Af­ganistanie. Jego nauka zyskała wielu zwolenników. Zwalczali ich zarówno karaimi, jak i wyznawcy ju­daizmu talmudyczno-rabinicznego. Pogłębiało to wśród nich tendencje do racjonalistycznego ujęcia religii. Czołowe miejsce wśród rabinitów zajęli uczeni i filo­zofowie Saadia Gaon, Icchak Israeli, Haj Gaon i Sa­muel Chafni. Stworzyli oni nową koncepcję judaizmu opartą na argumentach rozumowych. Znalazło to wyraz szczególnie w dziele Emunot wedeot („wiara i wie­dza”) Saadii Gaona, który podkreślał siłę poznawczą rozumu i stwierdzał, że początek wiedzy tkwi w wie-mibO .9isbumlBT w myiTSwas moaiq9srq wb9srq 9i?.Ośrodek judaizmu w Babilonii stracił swe znaczenie po upadku politycznym kalifatu w Bagdadzie. Wów­czas to wysunął się na czoło ośrodek hiszpański. Naj­wybitniejszymi przedstawicielami judaizmu w Hiszpa­nii byli: rabbi Mojżesz ben Majmon (Majmonides, w skrócie po hebr. Rambam, 1135—1204), Salomon ben Gabirol, Josef ben Cadok i Lewi ben Gerszon, którzy starali się połączyć rozum z wiarą. Salomon ben Ga­birol w dziele Mckor Chaim („źródło życia”) głosił, że Bóg, człowiek i przyroda stanowią jedną całość.Josef ben Cadok twierdził, że „mały świat”, czyli czło­wiek, jest stworzony na wzór Boga i odzwierciedla wielki świat, czyli wszechświat, i razem z nim tworzy harmonijną całość. Majmonides w dziele Morę Newu-chim („Nauczyciel błądzących”) podkreślał, że celem człowieka jest poznanie i zbliżenie do Boga oraz uczył, ie świat został stworzony z niczego, ludzie zaś mają się posługiwać rozumem, aby kontrolować ślepą wia­rę. Lewi ben Gerszon, uważany za prekursora mate-rialistycznego poglądu na świat w filozofii żydow­skiej, głosił, że przed stworzeniem świata istniała pra-materia, z której Bóg ukształtował świat. Odrzucał koncepcję realnego Boga i głosił, że jest on ideą, naj­wyższą myślą. Jako najwyższy rozum Bóg nie jest wszechobecny, ale ograniczony prawami myślenia.Przeciwko tym poglądom wystąpili przedstawiciele tradycyjnego odłamu judaizmu ortodoksyjnego: rabbi Chisdai ben Abraham Kreszkasz oraz Icchak Abraba-nel głosząc deterministyczny, antyintelektualny pro­gram, stawiając Torę i wiarę ponad rozumem i filozo­fią. Ich nauki wywarły wpływ na późniejszy judaizm i fanatyczni dogmatycy rzucili cherem, czyli klątwę, na dzieła racjonalistów. Dogmatycy działali energicz­nie i popularyzowali wśród mało wykształconych rzesz żydowskich zawiłe traktaty Talmudu oraz legendy wykluczające element intelektualny. Przykładem tego jest dzieło Jakuba ben Szlomo z Zamorry Ein Jaakow („Źródło Jakuba”). Pod wpływem fanatycznych rabi­nów głoszących wyłącznie potrzebę żarliwej wiary szerzyły się różne poglądy mistyczne.Ośrodek hiszpański upadł po wypędzeniu w 1492 ro­ku z Hiszpanii Żydów, którzy osiedlili się w Holandii, w krajach południowej Europy i na Bliskim Wscho-dzie. Gminy ich nazwano sefardyjskimi (sefardim od hebrajskiej nazwy Hiszpanii: Sefarad). Pielęgnowano w nich zwyczaje Żydów hiszpańskich i czystość języ­ka hebrajskiego w liturgii. W życiu potocznym człon­kowie tych gmin posługiwali się językiem ladino. Stworzyli oni wiele nowych modlitw, m.in. Kol Nidre odmawianą w wigilię Dnia Pojednania (Jom Kippur). Sefardim cechował fanatyzm religijny. Począwszy od XVIII wieku poglądy ich skostniały. Uważali się oni za lepszy element arystokratyczny judaizmu i żyli przeszłością.Żydów Europy środkowo-wschodniej nazwano asz-kenazim (od hebr. Aszkenaz — „Niemcy”). Żydostwo aszkenazyjskie ukształtowało się w X—XI wieku. Ważne ośrodki powstały w Niemczech i Francji, gdzie zasłynął rabbi Szlomo Icchaki (zwany w skrócie Ra-szi), komentator Biblii. Potem ośrodki takie powstały także na terenie Polski. Różnice pomiędzy obydwoma grupami początkowo były mało widoczne. Stopniowo jednak tak się pogłębiły, że nawet unikano małżeństw pomiędzy obu gminami. Wytworzyły się też pewne różnice w kulcie.Z protestu szerokich mas przeciw niesprawiedliwo­ści społecznej i z tęsknoty do zbawienia ludu żydow­skiego i świata zrodziły się w XII wieku wśród Żydów hiszpańskich kabała (hebr. kabała — „tradycja”) i me-sjanizm. Kabalizm stworzył własną filozofię głoszącą, że świat jest harmonijną całością, a człowiek jego or­ganiczną cząstką. Od człowieka i od religijności, od stopnia połączenia jego duszy z Bogiem i tęsknoty za Mesjaszem oraz od jego uczynków zależy przybliżenie zbawienia i królestwa bożego na ziemi. Kabalizm był połączeniem dawnej mistyki żydowskiej, wyrażonej zwłaszcza przez Seler Jecira („Księga stworzenia”) z III—IV wieku, dawnego mesjanizmu, babilońsko-perskiej astrologii, manicheizmu, neopitagoreizmu i mistycznej filozofii islamu. Głosił on, że anioł Raziel przekazał Adamowi tajemną wiedzę o świecie prze­kazywaną z pokolenia na pokolenie. Szczególną siłę przypisywał literom alfabetu hebrajskiego. Każda lite­ra była święta i miała swój wpływ w trzech kręgach tworzenia, którymi są: człowiek, świat i przebieg cza­su w ciągu roku. Jej wypowiedzenie mogło urzeczy­wistnić ważny cel, lecz aby to nastąpiło, ten, kto ją wypowiada, musi osiągnąć przez modlitwę, ascezę i pokutę najwyższą doskonałość. Dla kabalistów Me­sjasz stał się postacią konkretną, a nie pojęciem ab­strakcyjnym jak u racjonalistów. Wielu z nich poda­wało się za Mesjasza lub jego poprzednika.Kabalizm i jego główna księga Zohar (hebr. „ja­sność”) szybko się rozpowszechniły wśród Żydów tak­że we wschodniej Europie, gdyż jego praktyki grani­czące z magią żywo przemawiały do prostych umy­słów. Wprowadzał on system amuletów z odpowiedni­mi napisami, którym przypisywano moc magiczną w świecie demonów. Głosił on potrzebę stałej walki dobra ze złem, zwłaszcza ze złym duchem chcącym sprowadzić człowieka z dobrej drogi przez zaspokoje­nie jego namiętności, oraz naukę o wcieleniu się ob­cej duszy w ciało człowieka (hebr. dibbuk) i wędrów­ce dusz (hebr. gilgul).Z kabalizmem wiązał się mesjanizm, który odgrywał szczególną rolę w okresach cierpień i prześladowań Żydów lub wielkich nieszczęść i wstrząsów. Mesjani-ści głosili rychłe nadejście pomazańca bożego. Przy­czyniało się do tego pragnienie równości społecznej i powrotu do ziemi Izraela oraz do lepszego życia. W XVII wieku wśród Żydów Turcji i Grecji obwołał się Mesjaszem Szabbataj Cwi (1626—1676). Na zie­miach polskich też szerzył się wśród Żydów mesja-nizm. Za Mesjasza podawał się Jakub Lejbowicz Frank (1726—1791), który występował przeciw rabinom i w końcu przyjął chrzest. Zarówno Franka, jak i jego zwolenników, zwanych frankistami, ortodoksyjny ju­daizm uznał za odszczepieńców. Ruchy mesjanistyczne później ustały, lecz emocjonalne elementy mesjaniz-mu nadal utrzymywały się w judaizmie.W XVIII wieku na ziemiach dawnej Polski powstał w ramach judaizmu nowy kierunek zwany chasydyz-mem (od hebr. chasid „pobożny”). Źródłem jego były czynniki emocjonalne oraz, zrodzona na tle powszech­nego zacofania, wiara w duchy i demony, w siłę amu­letów i snów. Był on wyrazem protestu uciskanych mas ludowych przeciw suchej kazuistyce talmudystów, przeciw dogmatykom i surowym ascetom. W dawnej Polsce bowiem istniały sądy rabinackie decydujące nie tylko w sprawach religii, ale także cywilnych i gospodarczych. Rabini, uczeni talmudyści, stopniowo stawali się arystokracją judaizmu, a prosty lud, po­zbawiony możliwości studiowania Talmudu, zepchnię­to do rzędu „amoraców” („prostaków”). Ruch ten za­początkował Izrael ben Eliezer (1700—1760) z Podola, nazwany później przez lud Baal Szem Tow („pan do­brego imienia”). Jego zwolennicy nazywali go rebe w odróżnieniu od oficjalnych rabinów zwanych raw („mistrz”). Głosił on, że Bóg jest wszędzie, a najważ­niejszym celem człowieka jest połączenie się z nim (hebr. dwekut, czyli ekstaza). Można to osiągnąć przez modlitwę, odmawianą ze zrozumieniem jej celu, która jest ważniejsza niż studiowanie Talmudu. Chasydyzm odrzucał ascezę i kazał służyć Bogu z radością, śpie­wem i tańcami. Głosił, że siłą woli, ekstazą i wyższym stanem duszy można przybliżyć czasy Mesjasza. Stan ten osiąga człowiek sprawiedliwy, „cadyk”, który po­średniczy między Bogiem a ludźmi. Obcowanie z nim daje pomyślność i błogosławieństwo, gdyż może on sprowadzać dobro z nieba na ludzi. Stopniowo rozwi­nął się kult cadyków, który spowodował degenerację chasydyzmu i sprawił, że stał się on później oparciem dla ciemnoty i wszelkich wstecznych sił.Chasydyzm potępili rabini i talmudyści. W walce z nim główną rolę odegrały gminy w Wilnie i w Bro­dach. Jego przeciwnicy nazwali się mitnagdim („sprze­ciwiający się”). Rabbi Eliahu ha-Gaon z Wilna (1720— —1797), a z nim gminy litewskie rzuciły na chasydów klątwę i zaczęto ich prześladować. Później jednak za­legalizowano bóżnice chasydów, a w połowie XIX wieku większość ludności żydowskiej w Polsce, na Białorusi i Ukrainie przyjęła chasydyzm.W tym samym okresie, kiedy talmudyści walczyli z chasydami, wśród Żydów w Niemczech powstał ruch racjonalizmu, reformy i oświecenia, starający się do­stosować judaizm do warunków kapitalizmu. Zapo­czątkował go filozof berliński Mojżesz Mendelssohn (1729—1786). Chciał on takiego zreformowania rytua­łu i podstaw religii żydowskiej, aby jej wyznawcy mogli się stać pełnoprawnymi członkami nowych spo­łeczeństw. Pod jego wpływem reformatorzy zmniej­szyli ilość przepisów religijnych. Do liturgii wprowa­dzili język niemiecki obok hebrajskiego, kładli nacisk na moralną stronę judaizmu. Utrzymywali też, że na­ród żydowski ma spełnić wielką misję dziejową, alenie polega ona na przyśpieszeniu przyjścia Mesjasza, lecz na zapoznaniu świata z etycznymi wartościami Bi­blii i judaizmu oraz na umoralnieniu świata. Warun­kiem spełnienia tej misji miało ich zdaniem być peł­ne włączenie się Żydów do życia kulturalnego i spo­łecznego narodów, wśród których żyją. Głosili oni, że judaizm jest tylko religią, której nie należy utożsa­miać z narodem. Jego wyznawcy mieli być na przy­kład Francuzami, Polakami, Niemcami wyznania moj­żeszowego. Wiele nakazów zawartych w Biblii i Tal­mudzie straciło swe znaczenie, a inne należy dostoso­wać do warunków współczesnego życia. Kierunek ten odrzucał wiarę w przyjście Mesjasza mającego spro­wadzić Żydów do Palestyny i głosił zasadę, że Żydzi mają uznawać za ojczyznę kraje, w których przeby­wają. Abraham Geiger (1810—1874), jeden z czoło­wych przedstawicieli tego kierunku, usunął nawet z modlitw wszystkie wzmianki o Syjonie, Mesjaszu i ofiarach.Ruch ten spotkał się z oporem w kołach ortodoksyj­nych jeszcze w XIX wieku. Jego czołowymi przedsta­wicielami byli Samson Rafael Hirsch (1808—1888), który bronił starego rytuału i modlitw i utożsamia­nia religii z narodem, oraz Zachariasz Frankel (1801— —1875), który sprzeciwiał się usunięciu z liturgii wzmianek o Syjonie oraz wprowadzeniu do niej in­nych języków. Również w XX wieku Natan Birenbaum i Jakub Rosenheim ostro zwalczali reformistów, któ­rzy działali początkowo wśród Żydów w Niemczech, a potem także w innych krajach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.