Wieczność i nieśmiertelność bogów

W niezliczonych wersjach mitów człowiek przedstawiał sobie pochodzenie Boga. Jeżeli bogowie — według jegomniemania — rodzili się i żyli na świecie wśród ludzi, to nie mogło to trwać w nieskończoność. Powstawał bardzo poważny dylemat — co z nimi należy zrobić? Wieczny byt ziemski przeczył samemu ich istnieniu, gdyż każde poko­lenie ludzkie winno bogów oglądać; staliby się powszech­ni, odarci z tajemniczości. Poza tym przeczyłoby to pra­widłowościom świata, w którym żaden byt nie jest wiecz­ny, gdzie wszystko ulega ciągłym przemianom. Tym pra­wom przemian, procesom narodzin i śmierci musieli podle­gać również bogowie. Jedynym wyjściem stało się tworze­nie mitów o ich śmierci. Nie należało to do kwestii łat­wych, gdyż śmiertelni bogowie przestawali być bogami; w niczym nie różnili się od przeciętnych ludzi. Pomimo śmierci musieli więc pozostać nieśmiertelnymi, lecz w spo­sób odmienny niż dusze ludzkie. W rozlicznych mitach o śmierci bogów pojawiły się w ten sposób idee zmartwychwstania.Mitologie znają dwa rodzaje śmierci bogów różniące się od siebie bardzo istotnie:śmierć bezwzględna — bogowie giną bezpowrotnie w walce z innymi bogami,śmierć względna — bogowie występują pod postacią ludzi, przechodzą w określonym celu byt ziemski, ponoszą śmierć i zmartwychwstają dla wiecznego życia.W pierwszym przypadku mamy do czynienia z mitolo­gicznym uzasadnieniem narastania jednych kultów reli­gijnych przy równoczesnym wypieraniu drugich. Ludzie, otaczając czcią i szacunkiem nowych bogów, wyobrażali sobie, że pokonali oni swych poprzedników1. Liczne aspekty takiego [ujmowania zagadnienia tkwią w mitologii grec­kiej. Uranos został strącony do otchłani Tartaru przez Kronosa, z którym w podobny sposób postąpił z kolei Zeus. Tenże Zeus toczył walki z istotami nadludzkimi — gigantami, zwyciężając ich. W Iliadzie Homera znaj­dujemy masę epizodów przedstawiających udział bogów w walkach między ludźmi. Bogowie nie tylko uczestni­czyli w pitwie pod Troją, lecz również w czasie potyczek wojennych ginęli.Mitologia babilońska wskazuje na walkę nowych bogów ze starymi: Bel, Ea, Marduk, mając dość istniejącego chaosu, pragnęli zaprowadzić porządek we wszechświecie. Nad chaosem panowała groźna bogini Tiamat Otchłaniwraz z mężem Apsu i bogiem ognia piekielnego, Nerga-lem. Zwycięstwo w walce odnieśli nowi bogowie. Tiamat została przez Marduka porąbana na kawałki i z części jej ciała stworzył on ziemię, księżyc, gwiazdy, zwierzęta, roś­liny i ludzi.Judejski Jahwe toczył zwycięskie walki z potworem Lewiatanem (uosobienie zła) i smokiem morskim. Walki bóstw ze smokami i wielogłowymi potworami stanowią charakterystyczny rys mitologiczny wierzeń wielu ludów. Apollo walczył ze smokiem pytonem, Herakles — z hydrą lernejską, krwiożerczymi ptakami stymfalijskimi, żura­wiami o żelaznych skrzydłach, dziobach i pazurach oraz z morskim smokiem laomedońskim. Smok, jako symbol zła, występuje w licznych kultach religijnych, np. w chrześcijaństwie św. Jerzy walczy ze smokiem, Św. Ma­ria — depcze węża itp. Smok, jako potwór niosący śmierć i nieszczęście, znalazł również swoje odzwierciedlenie w legendach i baśniach ludowych, np. legenda o Kraku.W mitach religijnych nie brak było i wątków ukazują­cych śmierć bogów-ludzi, zadaną im na ziemi od ludzi. Klasycznym przykładem może być mit o śmierci Chrystu­sa. Mitologia wczesnoegipska wskazuje na to, że nie zawsze ludzie byli zadowoleni z bogów, którym składali ofiary i do których się zwracali z prośbą o pomoc. W sta-roegipskiej Księdze o krowie niebios znajdujemy mit0 gniewie boga Ra na ludzi. Przyczynę gniewu stanowił spisek uknuty przeciwko niemu. Według opisu rzecz działa się jeszcze wtedy, gdy nie istniało niebo.Człowiek tworzył bogów w określonym celu. Stanowić mieli oni uosobienie zjawisk otaczającego go świata oraz wyraz tęsknot ludzkich do zaprowadzenia ładu i sprawie­dliwości w życiu społecznym. Ten drugi aspekt bardzo silnie występował m.in. w judaizmie, wyrażając się w pro­roctwach na temat przybycia Mesjasza (wybawiciela), ów­czesnemu społeczeństwu rzymskiemu bardzo bliska stała się postać pośrednika między ludźmi a bogami. Pośrednik ten miał być wysłannikiem Boga, miał wybawić ludzkość od nieszczęść i zła oraz odrodzić ją nowym duchem wska­zując na możliwość zrealizowania się idei sprawiedliwości społecznej w życiu… pozaziemskim. Tego rodzaju założeniaodpowiadały zarówno uciskanym warstwom społecznym, ukazując im miraż wyzwolenia społecznego po śmierci, jak też stanowiły nieocenioną pomoc dla warstw uciskają­cych w uśmierzaniu wszelkich tendencji buntowniczych oraz krzewienia ducha uległości i pokory wśród uciska­nych.Z powstających w łonie religii judejskiej sekt wyłonił się nurt dążący do zerwania z mozaizmem izraelskim i upowszechniania idei mesjanistycznych, poprzez obudo­wanie ich elementami treściowymi i obrzędowością za­czerpniętą głównie z mitraizmu i innych kultów religij­nych, występujących na terenie imperium rzymskiego. W ten sposób zrodziła się nowa religia dostosowana do po­trzeb ówczesnego społeczeństwa rzymskiego51. Idea Mesja­sza znalazła swoje rozwinięcie w kulcie Boga-człowieka, zbawiciela ludzkości (nie tylko „narodu wybranego”) — Jezusa. Powstają również, w różnorakich wersjach, mity o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.Kult śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego obudo­wany został w religii chrześcijańskiej całą liturgią obrzę­dową, ukoronowanie której stanowi święto Zmartwych­wstania. Obchód poprzedza okres tzw. „Wielkiego Postu”. Przy omawianiu magii, wspominaliśmy, że post rozpow­szechniony był jeszcze w społeczeństwach pierwotnych jako jedna z form tabu. Praktykowany był on również w całym szeregu religii świata starożytnego, a zwłaszcza w krajach o ciepłym klimacie, gdzie zapewne dyktowany był względami zdrowotnymi. Znany historyk grecki He-rodot wskazywał na występowanie postu w kulturze reli­gijnej starożytnego Egiptu. Stosowany był też w judaiz­mie i mitraizmie, występuje również w islamie i buddyz­mie.Nazwą „Wielki Post” określamy okres 40 dni przed świę­tami Wielkanocy — jest to zwyczaj przyjęty przez chrześ­cijaństwo od różnych kultów wschodnich. Powiązano go z opowieściami o życiu i czynach Chrystusa. Ewangelie Mateusza i Łukasza głoszą, że okres 40-dniowego postu przebył także Chrystus podczas pobytu na pustyni. Licz-ba 40 niejednokrotnie występuje w księgach Starego Te­stamentu i z niego następnie została zapożyczona do Ewan­gelii; w czasie potopu przez dni 40 padał deszcz, Mojżesz przed otrzymaniem tablicy przykazań przez 40 dni pościł, mieszkańcy Niniwy dla przebłagania gniewu Boga również przez 40 dni pościli itp. Można stąd wnioskować, że liczba 40 uznawana była przez Żydów za liczbę magiczną. Z pun­ktu widzenia doktryny chrześcijańskiej „Wielki Post” jest okresem rozpamiętywania męki i śmierci Chrystusa oraz przygotowania wyznawców do obchodu świąt Zmartwych­wstania.Podobnie jak genezy postu, tak i genezy obchodu Zmar­twychwstania doszukiwać się należy w daleko wcześniej­szych formach kultowych. Tkwi ona w kulcie bóstw wege­tacyjnych oraz w judejskim święcie wiosennym Paschy.W świecie starożytnym bardzo rozpowszechniony był kult bóstw wegetacyjnych: były to bóstwa umierające i zmartwychwstające. Stanowiły one personifikację zamie­rania na zimę całej przyrody żywej i „zmartwychwstania” jej wiosną. Stanowiło to wieczny cykl przejawiania się istoty Boga w przyrodzie. Do tego rodzaju bóstw należy w pierwszym rzędzie zaliczyć: egipskiego Ozyrysa, frygij-skiego Attisa, babilońsko-asyryjskiego Tammuza, fenickie-go Adona czy kannańskiego Malak-Bela. Na podłożu owych kultów ukształtowało się radosne święto ku czci zmartwy­chwstania Boga.W Fenicji, na wiosnę, z oznakami głębokiego żalu grze­bano w pieczarze skalnej posąg boga Adona. Następnego dnia udawano się w dane miejsce, aby stwierdzić zmartwy­chwstanie bóstwa — pieczara bowiem była pusta. Analo­giczny wątek mitologiczny znajdujemy m.in. w Ewangelii Łukasza: do grobu Chrystusa przybyły dwie niewiasty, aby namaścić ciało jego wonnościami. „I znalazły kamień od­walony od grobu. A wszedłszy w grób, nie znalazły ciała Pana Jezusowego.”W Egipcie śpiewem symbolizowano poszukiwania ciała boga Ozyrysa przez jego boską kochankę Izydę. I znów podobieństwo wątków mitycznych. Według Ewangelii Jana„…Maryja Magdalena przyszła rano do grobu, gdy jeszcze było ciemno, i ujrzała kamień odwalony od grobu.”56Wszystkie obchody świąt zmartwychwstania bóstw czczone były śpiewem i tańcami oraz przedstawieniami na tematy związane z mitycznym życiem danych bogów. Zmartwychwstałym bóstwom składano także obfite ofia­ry — owoce, kwiaty, gałęzie wiecznie zielonych drzew, szeroko praktykowano również krwawe ofiary z jagniąt, cieląt czy koźląt. W niektórych kultach praktykowano tak­że składanie ofiar z ludzi. Prawie wszędzie święto zmar­twychwstania obchodzono podczas pełni księżyca, ponieważ jasne, księżycowe noce sprzyjały odbywaniu rozlicznych ceremonii kultowych. Oprócz tego u podłoża danego zwy­czaju tkwiła wiara w tajemny wpływ księżyca na wegetację roślinności, której ożywianiu poświęcony był obrzęd zmar­twychwstania.W okresie powstawania chrześcijaństwa, na terenie imperium rzymskiego, obchodzono święta zmartwychwsta­nia bogów: Ozyrysa, Attisa, Adonisa i Mitry. Ze skrzyżo­wania wątków kultowych owych obrzędów ukształtowała się chrześcijańska Wielkanoc. Oprócz samej idei zmartwy­chwstania bogów chrześcijaństwo z poprzednich kultów przyjęło również zwyczaj obchodzenia świąt Wielkanocy podczas pełni księżyca. Ponieważ kalendarz księżycowy nie pokrywa się z rzymskim, przyjętym przez chrześcijaństwo, przeto Wielkanoc jest świętem ruchomym (w granicach 35 dni) obchodzonym między 22 marca a 28 kwietnia (de­cyzja I Soboru w Nicei, 325 r.).Nadmienialiśmy również o roli, jaką odegrało judejskie święto wiosny Pascha w ukształtowaniu kultu zmartwy­chwstania Chrystusa. Otóż Pascha (od hebrajsk. „pesach”) stanowiła obrzęd poświęcony uczczeniu rocznicy mitycz­nego wyjścia narodu judejskiego z Egiptu. W pierwotnym okresie Żydzi prowadzili koczowniczy tryb życia i zajmo­wali się hodowlą owiec. „Święto wiosny” posiadało zwią­zek z wiosennym koceniem się owiec. Na tę cześć składano Bogu Jahwe ofiarę z jagnięcia i całą tę czynność zwano Paschą. W późniejszych czasach, gdy Żydzi przeszli na osiadły tryb życia i rozpoczęli zajmować się uprawą roli, obrzęd Paschy bardzo istotnie zmienił swoją treść — prze­kształcił się w agrarne święto, poświęcone rozpoczęciu pracy na roli. W czasie tzw. wieczerzy paschalnej spoży­wano mięso ofiarnego jagnięcia, składając w ten sposób mistyczną ofiarę Bogu. W pierwotnym chrześcijaństwie obrzęd paschalny posiadał również głębokie znaczenie — była to uczta pojednania się człowieka z Bogiem, za po­średnictwem spożywania mięsa jagnięcia. Później i samego Chrystusa nazywano „Barankiem Bożym” przedstawiając go pod postacią jagnięcia lub „dobrego Pasterza” z bara­nem na ramieniu. Stanowiło to symboliczne wyobrażenie Mesjasza jako mitycznej ofiary złożonej przez Boga dla ludzi.Jak wynika z powyższego, mit o śmierci i zmartwych­wstaniu Chrystusa posiada swoją genezę w licznych obrzę­dach wiosennych ludów zamieszkujących w odległych wie­kach nad basenem Morza Śródziemnego oraz w mitach o śmierci i zmartwychwstaniu różnych bóstw wegetacyj­nych.

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Comments

comments