Scholastyka i filozofia

W okresie średniowiecza cechą charakterystyczną zachodniego chrześcijaństwa było staranie, aby świat wyjaśniać w sposjób jednolity przez syntezę teologii i filozofii. W ten sposób się zro­dziła scholastyka wychodząca z założenia, że prawda znajduje się w tradycji kościelnej, opartej na Biblii i pismach ojców Kościoła, a słuszności jej tez dowodzi i je wyjaśnia rozumowanie filozoficz­ne. Scholastyka była systemem oraz metodą studiowania, wyk a-dania i uprawiania filozofii. Jako główny cel zakładała rozurr.o-we uzasadnienie treści wiary, zgodnie z zasadą, że wiara winna poszukiwać rozumu, a czyniła to przez odwoływanie sdę do uzr a-nych autorytetów i argumentację logiczną.Przyjmuje się, że metodę tę zapoczątkował ANZELM z Can­terbury (1033—1109), który napisał m. in. dzieło Cur Deus homo? (Dlaczego Bóg się stał człowiekiem). W utworze tym wyraził istotę, swoich poglądów powtórzonym za innymi zdaniem: „Wie­rzę, aby rozumieć” (credo ut intelligam). Wbrew tym, którzy utrzymywali, że czego nie można zrozumieć, to nie istnieje, Anzelm twierdził, że trzeba najpierw uwierzyć, że coś istnieje, aby móc to poznać. Rozum ludzki jest bowiem ograniczony i omyl­ny, wiara zaś nie ma granic i jako taka powinna być podstawą poznania. Metodę tę stosował też Piotr ABELARD (1079—1142) w swoich dziełach filozoficznych i teologicznych. Najgłośniej­szym jednak scholastykiem w XII w. był Piotr LOMBARD (oko­ło 10^15—1159), który w dziele Sententiarum libri ąuattuor (Czte­ry księgi sentencji), będącym podręcznikiem teologii dogmatycz­nej, ostatecznie ustalił liczbę sakramentów, dowodząc, że jest ich siedem. Dzieło jego było przez długi czas podstawą szkolnego, czyli scholastycznego nauczania i wywarło wpływ na całe śred­niowiecze.Najwybitniejszym przedstawicielem scholastyki jest TOMASZ z Akwinu (1225—1274), włoski dominikanin, który przez pewien czas wykładał na Sorbonie (słynnym uniwersytecie w Paryżu). W swoim idziele Summa contra gentiles (Summa przeciw poga­nom) podzielił całą wiedzę na dwa obszary:1) Tezy wiary, których można dowieść przez czyste rozumo-wanie, posiłkując się filozofią Arystotelesa. Do tez tych zaliczyłistnienie Boga, prawo moralne, nieśmiertelność duszy ludzkieji odpowiedzialność człowieka.2) | Tajemnice wiary przewyższające siły rozumu, których niemożna dowieść, gdyż są osiągalne tylko dla wiary, idzięki obja-wieniu chrześcijańskiemu. Zaliczył do nich naukę o istocie Boga,o dwóch naturach Chrystusa, o Kościele i o sakramentach. Są-dził, Łe swą „teorią dwóch prawd” usunął przepaść między ko-ścielną doktryną i rozumem.W; swym wielkim dziele Summa theologiae (Summa teologi­czna) zestawił teologię z filozofią, Chrystusa z Arystotelesem, Kościół ze światem, łaskę boską i wolność człowieka z jego wol­ną wolą. Zajmował się też cudami i mistyką, czyśćcem, jako miej­scem okresowej kary po śmierci, oraz odpustami i odpuszcza­niem grzechów, zależnie od świadczeń i dobrych uczynków czło­wieka.Chrześcijaństwo pojmował Tomasz jako prawo i wiarę po­kornego posłuszeństwa, a papież był dla niego biskupem pow­szechnym, zastępcą Chrystusa i głową całego Kościoła, sprawu­jącym pełną i bezpośrednią władzę nad wszystkimi biskupami, duchownymi i świeckimi. Średniowieczny teolog przyznał mu też władzę nieomylnego nauczania w sprawach wiary i moral­ności, a pokorne posłuszeństwo jego decyzjom uznał za warunek zbawienia.Tomasz był twórcą zracjonalizowanej teologii papiestwa i Ko­ścioła rzymskiego. Uważał, że można rozumowo udowodnić istnienie Boga i nieśmiertelność duszy oraz konieczność nadprzy­rodzonego objawienia. Racjonalizacja teologii, zapoczątkowana już przez Augustyna, stała się u Tomasza czynnikiem jednoczą­cym różne elementy średniowiecznego katolicyzmu. Dzięki temu mógł stworzyć uznawany do dziś system katolicki znany pod nazwą t o m i z m u. W 1879 r. papież Leon XIII przyjął jego nau­kę za normatywną dla teologii rzymskokatolickiej, a papież Pius XI w 1923 r. ogłosił Tomasza Doktorem Kościoła, nadając mu tytuł doktora powszechnego, choć nazywano go też doktorem anielskim. Dopiero w połowie XX w. zaczęły się w Kościele rzymskokatolickim pojawiać nietomistyczne koncepcje i teorie filozoficzne.Dwa sobory watykańskie i próba odnowy Kościoła katolickiegoUstalone na soborze trydenckim i realizowane w okresie kontr­reformacji zasady doktrynalne stanowiące o roli papieża w Ko­ściele zostały rozwinięte w XIX w. W 1864 r. papież PIUS IX (1846—1878) ogłosił encyklikę Quanta cura, potępiającą dążenia o charakterze liberalnym wewnątrz Kościoła i podkreślającą tezę o jedynej i absolutnej władzy papieża w katolicyzmie. Do ency­kliki został załączony głośny Syllabus (dosł. streszczenie) zawie­rający zbiór poglądów filozoficznych, społecznych i etycznych, potępianych przez Kościół.Zwołany w 1869 r. przez Piusa IX pierwszy sobór watykański mający potwierdzić prawo papieży do władzy świeckiej, jako niezbędnego warunku ich niezależności i skutecznego działania religijnego, w 1870 r. postanowił, że tylko do papieża należy au­tentyczna i ostateczna interpretacja tradycji i obyczajów doktry ny kościelnej oraz moralności katolickiej. Sobór ten mimo sprze­ciwu wielu biskupów uchwalił w formie dogmatów wiary tezy absolutnej władzy papieża w dziedzinie rządzenia i nauczania.Było to uwieńczeniem wielowiekowych dążeń biskupów Rzy­mu do zdobycia pełni władzy w Kościele. Sobór bowiem orzekł, że prymat Piotra Apostoła i jego następców jest rzeczywistym prymatem jurysdykcji, władzy, a nie tylko pierwszeństwem ho­norowym. Dlatego papież jest rzeczywistym zastępcą Chrystusa ma pełnię powszechnej władzy wobec wszystkich pasterzy i wiernych, zobowiązanych do posłuszeństwa. Ustalono również, że wypowiadając się w sprawach wiary i moralności na mocy swego urzędu, czyli „ex cathedra”, papież jest nieomylny. Ogło­szenie uchwał soborowych wywołało liczne protesty oraz dopro­wadziło do wyodrębnienia się Kościołów nie uznających tych dogmatów i dlatego nazywających się starokatolickimi.Dogmat o nieomylności stracił w krótkim czasie pierwotne znaczenie. Przez osiemdziesiąt bowiem lat od jego przyjęcia nie ukazało się żadne oświadczenie papieskie, które teolodzy uzna­liby jednoznacznie za nieomylne. Wskutek tego i opozycja prze­ciw temu dogmatowi straciła swą ostrość. Drugi uchwalony na tym soborze dogmat określający charakter władzy papieża miał istotniejsze następstwa nie ‚tylko dla katolicyzmu, ale i chrze­ścijaństwa. Dogmat ten bowiem, czyniąc artykułem wiary twier­dzenie, że papież ma nieograniczoną władzę nad całym Kościo­łem i każdą jego częścią, był wprawdzie zwycięstwem idei cen­tralizmu w Kościele rzymskokatolickim, ale stanowił klęskę dla nadziei zjednoczeniowych w, chrześcijaństwie. Zamknął on wła­ściwie drogę powrotu do dawnego ustroju kościelnego, opartego na gminach lokalnych, oraz .stworzył niepokonalną przepaść po­między Kościołem rzymskim a innymi Kościołami chrześcijań­skimi, tak prawosławnymi, jak i protestanckimi.Orzeczenie tych dogmatów było dla papieży niejako rekom­pensatę za utratę władzy. Wl 1870 r. zlikwidowano bowiem Pań­stwo Kościelne, a Rzym stał się stolicą zjednoczonych Włoch.Nie zmieniły tego stanu ekskomuniki rzucone na zaborców i uznanie się przez Piusa IX za „więźnia Watykanu”. Status ten przyjmowali następni papieże aż do Piusa XI, który zawarł w 1929 r. „traktaty laterańskie” z ówczesnym, rządem Włoch. Na mocy tych traktatów utworzono miniaturowe Państwo Papieskie Watykan. Traktaty te obowiązywały do nowego konkordatu za­wartego w 1984 r. przez Stolicę Apostolską |Z rządem Republiki Włoskiej.Następca Piusa IX papież LEON XIII (1878—1903), nie umniejszając wagi watykańskich dogmatów, nie wysuwał ich jednakże na plan pierwszy, aby nie zaostrzać antagonizmów re­ligijnych i społecznych, lecz raczej je łagodzić. Pod koniec jego pontyfikatu zaczął narastać konflikt Kościoła z nowoczesną nauką i kulturą. Konflikt ten szczególnie się uwydatnił M PIUSA X (1903—1914), który potępił tzw. modernizm, jako nie­bezpieczeństwo dla wiary, powodując ferment w kołach katolic­kiej inteligencji. Wielu wybitnych „modernistów” usunął z zajmo­wanych stanowisk. Papież ten powołał także komisję do skodyfi-kowania nowego zbioru prawa kościelnego zwanego prawem ka­nonicznym, które ogłosił jego następca BENEDYKT XV (1914— —1922). Podstawą Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. były dogmaty o prymacie władzy papieża, ustalone na pierwszym so­borze watykańskim. Papież sprawuje władzę sam, za pośred­nictwem podległych mu kongregacji, urzędów i trybunałów, tworzących kurię rzymską. Biskupi stali się tylko doradczym organem papieża i Iwykonawcami jego woli’. Kodeks wszystkie ważniejsze sprawy zastrzegł do decyzji papieża.Sytuacja ta utrzymywała się w Kościele katolickim za Piusa XI (1922—1939) i Piusa XII (1939—1958) aż do pontyfikatu JANA XXIII (1958—1963), który odpowiadając na liczne głosy niższego kleru, zakonników i świeckich katolików, domagające się zmiany stosunku Kościoła do palących problemów współ­czesności, takich jak problem klasy robotniczej oraz próbie n ludzkości znajdującej się poza Kościołem, zapoczątkował okres przemian wewnątrzkościelnych. W tym celu papież ten zwołłł nowy sobór, który miał przystosować Kościół katolicki do no­wych warunków i i przyczynić się do pokojowego współżyć.a i współdziałania katolików z wszystkimi ludźmi w dziele budi>­wy współczesnego świata oraz do zbliżenia z innymi Kościołami i religiami niechrześcijańskimi, a także z ludźmi niewierzącymi.Reform tych dokonano na drugim soborze watykańskim (1962—1965), który uchwalił szesnaście dokumentów określają­cych stanowisko Kościoła w sprawach doktryny, kultu i organi­zacji. Wśród nich szczególne znaczenie w kształtowaniu stosun­ku do rzeczywistości pozakościelnej miała konstytucja soborowa (Gaudium et spes), dekret o ekumenizmie (Unitatis redintegra’: tio) oraz deklaracje: o stosunku do religii niechrześcijańskich (Nostra aetate), o wychowaniu chrześcijańskim {Gravisimum educationis) i o wolności religijnej (Dignitatis humanae). Sobór ten nie ogłosił żadnych nowych dogmatów ani żadnych potępień i może dlatego otworzył drzwi do dialogu Kościoła z resztą świata.W okresie dwudziestu lat od zakończenia drugiego soboru watykańskiego dokonały się w Kościele znaczne przeobrażenia. Sobór ten zerwał z dawną praktyką kościelną potępiania jako fałszu i zła tego wszystkiego, co się nie zgadza z religią kato­licką uznawaną za jedynie prawdziwą. Dokumenty soborowe przyjmują zasadę pluralizmu religijnego i ideologicznego i pod­kreślając to, co ludzi łączy, a nie to, co ich dzieli, stawiają na poszukiwanie dróg porozumienia. Wprawdzie sobór watykański II także potwierdził, że religia katolicka jest prawdziwa, ale nigdzie się nie wypowiedział, że inne są błędne czy złe. Uznał również istnienie ludzi niewierzących, ale się powstrzymał od ich potępienia i stwierdził, że należy z nim|i współpracować w budowie lepszego świata. Jeśli się przypomni, że Pius XI w 1935 r. potępił komunizm jako bezbożny, a Pdus XII w 1949 r. nałożyć ekskomunikę na katolików współpracujących z komuni­stami, to kierunek przyjęty na ostatnim soborze dowodzi, że w Kościele zaszły głębokie zmiany.Linię działania Kościoła katolickiego wyznaczoną przez ten sobór kontynuował papież Paweł VI (1963—1978), który głosił, że Kościół winien być otwarty na sprawy świata. Podobne sta­nowisko zajmuje Jan Paweł II, wybrany na papieża w 1978 r. Uznająp zasadę pluralizmu religijnego, obecny papież stara się być otwarty wobec świata i ludzi i dąży |do nawiązania stosun­ków i dialogu zarówno z wyznawcami chrześcijaństwa i innych religii, jak i z niewierzącymi, choć wydaje się, iż jego naczelną zasadą jest idea uniwersalizmu katolickiego, nie uznająca granic rasowych i narodowych ani ideologicznych.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Comments

comments