Rozwój chrześcijaństwa zachodniego

Po zerwaniu jedności kościelnej ze Wschodem Kościół zachodniznalazł się w nowej sytuacji organizacyjnej i doktrynalnej. NaZachodzie uświadamiano sobie njekorzystne dla chrześcijaństwanastępstwa rozłamu i dlatego podejmowano starania, aby ponow-nie zjednoczyć całe chrześcijaństwo. Biskupi Rzymu, czyli pa-pieże, nie zmienili jednak swego stanowiska i chcieli przywrócićjedność na zasadzie podporządkowania sobie Kościołów wschod-nich, , co z kolei dla biskupów wschodnich stolic było nie do przy-jęcia, Gdy w Rzymie zrozumiano,, że Wschód został stracony, za-częto, interesować się przede wszystkim Zachodem, dążąc idoumocnienia władzy papieża nad pozyskanymi dla chrześcijaństwaludami Europy Zachodniej. Kościół zachodni objął swymi wpływami ludy germańskie, które przechodziły na chrześcijaństwo bardzo szybko i zadziwia­jąco łatwo. Zwykle chrzest przyjmował książę, a za jego przy­kładem cały lud.Pod wpływem Rzymu znalazły się również ludy z dawna osiadłe na terenach Europy, od Półwyspu Iberyjskiego po Wyspy Brytyjskie i kraje skandynawskie. Przyjęcie chrześcijaństwa oznaczało dla tych ludów nie tylko uznanie zasad nowej wiary, ale także poddanie się zwierzchnictwu biskupa rzymskiego, gdyż misjonarze głoszący tę religię działali z upoważnienia papieskie­go, jako jego wysłannicy i wikariusze, np. Augustyn w Anglii, Pallaidiusz w Irlandii i Bonifacy na terenach germańskich. Pod­porządkowali oni nowe prowincje kościelne i ich biskupów bez­pośredniej jurysdykcji papieża i wprowadzili zwyczaj kierowa­nia do Rzymu nawet drobnych spraw, odbierając w ten sposób resztki częściowej samodzielności Kościołom na Zachodzie. Tak więc pod wpływem Bonifacego biskupi frankońscy w 747 r. pod­dali się papieżowi, uzależniając swą władzę od papieskiego nada­nia. W ten sposób stali się wikariuszami papieża, podobnie jak wcześniej biskupi Akwilei, Tessalonik, Mediolanu, Rawenny i Ar­les. W następstwie narzucania władzy papieskiej przyjmowano także rzymskie zwyczaje panujące w liturgii, dzięki czemu do­konywało się ujednolicenie kultu chrześcijaństwa zachodniego.W wyniku działalności chrystianizacyjnej biskup Rzymu stał się metropolitą olbrzymich obszarów. Za pośrednictwem miejsco­wych biskupów, których sam ustanawiał, sprawował nad nimi rzeczywistą władzę, nie tylko religijną, ale i polityczną.Pierwszym papieżem świadomym swej potęgi był MIKOŁAJ I(858—867). Wyznawał on zasadę, że biskup rzymski ma pełnięwładzy i jest przywódcą i sędzią całego| Kościoła, a od jego po-stanowień nie ma żadnego odwołania i nikt nie ma prawa pod-ważać jego wyroków. Realizując te zasady zobowiązał w 861 r.innych metropolitów na Zachodzie, by nie wyświęcali w swychmetropoliach nowych biskupów bez pisemnego zezwolenia pa-pieża. Za obowiązujące prawo kościelne Mikołaj I uznał zbiórdekretałów, bęrjący kompilacją cytatów z Pisma Świętego i pismojców Kościoła, rzekomych listów i dekretów papieży z lat 90—314oraz orzeczeń soborów i synodów, sporządzony w cesarstwieFranków około 850 r. w celu uzasadnienia idei centralizacji wła-dzy kościelnej.; |Następni papieże wyznający w swej, polityce te zasady na­trafiali na opór ze strony władców świeckich i możnowładców,którzy chcieli mieć wpływ na wybór i politykę biskupa rzym­skiego. Ukształtowany wówczas model chrześcijaństwa karoliń­skiego (od Karolingów) wyznaczał podstawową rolę cesarzowi, który jako pomazaniec Boży rządził w imieniu Boga i miał prawo mianować biskupów i opatów. Również dobra kościelne były lennem nadawanym przez panującego. To feudalne prawo dyspo­nowania majątkami prowadziło do symonii, czyli handlowania godnościami kościelnymi. Władcy wybierali duchownych kierując się własnymi interesami politycznymi. Uzależnienie Kościoła i kleru od państwa i możnowładców, powolność papieży w rękach cesarzy wywołały krytykę i niezadowolenie zarówno duchowień­stwa, jak i przeciwników ustroju feudalnego (np. rozwijających się miast).Nowy rozdział w historii papiestwa otworzył pontyfikat GRZEGORZA VII (1073—1085), który swój program działania zwany reformą gregoriańską zawarł w dwudziestu siedmiu te­zach krótkiego dokumentu zwanego Dyktatem Papieża. Zarządził on, że każdą ważniejszą sprawę należy przedstawiać do rozstrzy­gnięcia biskupowi rzymskiemu. Żaden synod nie może się odbyć bez jego zgody. Władcom świeckim nie wolno mianować bisku­pów i opatów, gdyż tylko biskup rzymski ma prawo ich miano­wania, przenoszenia i usuwania. Tego, kto się odwołuje do pa­pieża, nikt inny sądzić nie może. Tylko też biskupowi rzymskiemu przysługuje tytuł papieża, albowiem tak jak Kościół cały jest jeden, święty i nieomylny w wierze, tak samo papież jest święty i nieomylny, jeśli wybrano )o zgodnie z przepisami kościelnymi.Uważając, że dotychczasowy tryb życia kleru nie gwarantuje realizacji tych zasad, Grzegorz VII zmuszał duchownych do za­chowania bezżeństwa, czyli celibatu, bo taki sposób życia, odry­wający ich od reszty społeczeństwa, miał ich ściślej związać z Ko­ściołem. Do różnych krajów i diecezji papież wysyłał swoich legatów, aby pilnowali wykonania jego zarządzeń. Tym samym osłabiał władzę biskupów, ą zwłaszcza metropolitów, gdyż za pośrednictwem legatów rządził diecezjami.Grzegorz VII nie zadowolił się jednak pełnią władzy kościel­nej, ale chciał też sprawować najwyższą władzę nad władcami świeckimi. Swoje stanowisko uzasadniał tym, że „królowie i ksią­żęta są poddani władzy Piotra tak samo, jak biskupi i wszyscy wierni. Papież, który ma władzę otwierania bram niebios, ma też władzę sądzić wszystkich, którzy są na ziemi”. Na tej pod-siawie przypisał sobie prawo usuwania nawet cesarzy i zwalnia­nia ich poddanych od należnego im posłuszeństwa.Wyrazem tego stanowiska była walka Grzegorza VII z cesa­rzem Henrykiem IV o inwestyturę (nadawanie lenna biskupom albo opatom). W 1076 r. papież rzucił na cesarza klątwę, a jego poddanych zwolnił od obowiązku posłuszeństwa i wierności. Eks­komunika ta wywarła wielkie wrażenie, a ponieważ była na rękę wielu przeciwnikom cesarza, chętnie wypowiedziano mu posłuszeństwo. Postanowiono też, że jeśli w ciągu roku cesarz nie postara się o uwolnienie od niej, będzie musiał się poddać są­dowi sejmu cesarstwa, na który miał przybyć papież. Nie chcąc do tego dopuścić Henryk IV postanowił uzyskać zwolnienie od ekskomuniki. Dlatego wyruszył do Włoch na spotkanie papieżowi, który jadąc w tym czasie do Niemiec zatrzymał się w zamku Canossa. Wyklęty władca przez trzy dni w worku pokutnym mu­siał błagać i czekać na zdjęcie klątwy. Dopiero wtedy papież się ugiął i zdjął klątwę z cesarza.Wydarzenia te były ostrzeżeniem dla innych władców. Choć ostatecznie papież przegrał walkę z cesarzem i umarł na wy­gnaniu, to jednak tą postawą zachęcił swoich następców, którzy kontynuowali iego politykę i podejmowali podobne działania.Jeden z nich URBAN II (1088—1099), starając się podnieść znaczenie papiestwa, zainicjował w 1096 r. wyprawy krzy­żowe. Miały one doprowadzić do wyzwolenia z rąk „niewier­nych” Ziemi Świętej znajdującej się pod panowaniem muzuł­mańskim i praktycznie przyczynić się do rozszerzenia politycz­nych wpływów papieża na Palestynę i inne kraje Wschodu.Nie zażegnało to jednak sporów o władzę między papiestwem a cesarstwem. Sytuacja polityczna skłoniła jednak obie strony do ustępstw, których wyrazem była ugoda cesarza Henryka V z papieżem Kalikstem II (1119—1124), znana jako konkordat z Wormacji (1122 r.), uznająca w sprawach inwestytury stanowi­sko Kościoła, który odtąd miał decydować o obsadzaniu godności duchownych. W celu zatwierdzenia tej ugody i zarazem ukazania zwartości Kościoła papież Kalikst II zwołał w 1123 r. sobór po­wszechny znany jako pierwszy sobór laterański i przez chrześ­cijaństwo zachodnie uznawany za dziewiąty sobór powszechny. Przyjęto na nim, między innymi, że żaden panujący ani żaden świecki nie może dysponować kościelnymi urzędami i posiadłoś­ciami, i zakazano wyświęcania tych, którzy nie zostali wybrani na stanowisko zgodnie z prawem kościelnym.Marzenia papieża Grzegorza VII o nieograniczonej władzy biskupa rzymskiego realizował papież INNOCENTY III (1198— 1216), który koronując się obwieścił światu, że jest zastępcą Chry­stusa na ziemi, następcą Piotra i postawionym między niebem i ziemią pomazańcem Bożym, mającym prawo „sądzić wszyst­kich”, ale jego samego nikt sądzić nie może. Jako zastępcy Boga na ziemi wszyscy ludzie winni okazywać papieżowi bezwzględną uległość i posłuszeństwo. W tym ujęciu papież był absolutnym władcą całego świata, a władza świecka tylko odbiciem władzy papieskiej.Absolutyzm ten uwidocznił się na zwołanym w 1215 r. przez Innocentego III czwartym soborze laterańskim, będącym dwu­nastym powszechnym soborem Kościoła zachodniego. Sobór, w którego obradach uczestniczyło ponad tysiąc biskupów i opa­tów z całej Europy (w tym cały episkopat polski), zwołany został przeciw waldensom, jednemu z najpotężniejszych w XII w. ru­chów heretyckich, szerzącemu hasła powrotu do pierwotnych za­sad Ewangelii i Kościoła biednych. Czwarty sobór laterański zdefiniował istotę eucharystii, posługując się pierwszy raz termi­nem „przeistoczenie”, i wprowadził nakaz spowiedzi i komunii „przynajmniej raz iw roku”.Innocenty III uważał, że ma władzę nad królami i książętami. Kiedy więc król angielski Jan bez Ziemi (1199—1216) nie chciał uznać decyzji papieża, ten obłożył go klątwą, a kraj intendyktem, czyli karą zakazującą przyjmowania pewnych sakramentów i od­prawiania niektórych praktyk religijnych. Dopiero gdy król się ukorzył, biskup Rzymu przywrócił mu posiadłości, ale na zasadzie lenna. Papież ten doprowadził zatem do szczytu władzę papieską. Już bardziej nie można jej było powiększać na Zachodzie. Toteż wtedy zwrócił uwagę na Wschód, gdzie podporządkował Rzymowi Bułgarię, której księcia Kalojoannesa mianował królem.Dążąc do uzyskania pełni papieskiej dominacji kilkakrotnie posłużył się Innocenty III ideą wypraw krzyżowych, których istotnym celem politycznym była chęć podporządkowa­nia Rzymowi Wschodu. Zamiast więc się udać do Palestyny krzy­żowcy ruszyli na Konstantynopol, zdobyli go, złupili, urządzili rzeź ludności oraz ustanowili cesarstwo łacińskie w 1204 r. Cesa­rzem mianował się wódz krucjaty Baldwin. Papież uznał nowego cesarza i nakazał obsadzić stanowiska kościelne łacinnikami. Był to odwet za urządzoną w 1182 r. w Konstantynopolu rzeź łacin-ników. Po rzezi urządzonej na ludności Konstantynopola przez krzyżowców nienawiść wyznawców obrządku greckiego do Rzymu wybuchła z nową siłą. Łacinników traktowali jako heretyków i pogardzali nimi jako barbarzyńcami.W tej sytuacji niemożliwe było zachowanie Wschodu w za­leżności od Rzymu. Cesarze łacińscy w Konstantynopolu z tru­dem utrzymywali się na tronie, a panowanie ich ostatecznie się skończyło w 12(51 r., kiedy cesarz Baldwin II musiał stamtąd uciekać razem z patriarchą łacińskim, już szóstym z kolei. Po­dobny los spotkał królestwo łacińskie w Palestynie, ustanowione tam po sukcesie pierwszej krucjaty w 1099 r. W ręce muzułma­nów wpadła w 1240 r. Jerozolima, a następnie inne miasta tego kraju. Ostatnia warownia krzyżowców Akko padła w 1291 r. i potem łacinnicy utrzymali się przez pewien czas już tylko na Cyprze.Stworzona przez Innocentego III światowa potęga Kościoła nie przetrwała nawet stu lat. Upadła, gdy papież BONIFACY VIII (1294—1303) wydał głośną bullę U nam sanctam, w której do wartości dogmatu wiary podniósł twierdzenie, że biskupowi rzym­skiemu podlegają wszystkie ludzkie stworzenia, a podległość ta jest koniecznym warunkiem zbawienia. Skutkiem tej bulli była walka Bonifacego z królem francuskim Filipem IV Pięknym (1285—1314), który się sprzeciwił papieżowi i, uprzedzając jego ekskomunikę, uwięził go.Opór Filipa IV pokazał i wszystkim, że władcy świeccy nie uznają roszczeń papieża do panowania nad światem w sprawach świeckich, i stanowił kres supremacji papieskiej w tej dziedzinie. Idea podległości biskupowi rzymskiemu utrzymała się jednak w teologii, w prawie kościelnym oraz w praktyce religijnej wier­nych, do czego miał się przyczynić wprowadzony przez Bonifa­cego VIII w 1300 r. odpust roku jubileuszowego.Dążność papieży do politycznej władzy nad światem nie była w całym Kościele przyjmowana bez zastrzeżeń. Podnosiły się bowiem głosy, że jest ona odstępstwem od idei ewangelicznej prostoty i wypaczeniem chrześcijańskiej moralności. Roszczenia papieży do świeckiej władzy oraz działalność dworu papieskiego krytykowali zwłaszcza Marsyliusz z Padwy w swym głośnym dziele Obrońca pokoju (1324 r.) oraz Jan Wiklif w Traktacie o władzy papieia (1379 r.). Tendencjom papieskim także się przeciwstawiali: Joachim da Fiore, Jan Piotr Olivi, William Ockham, Jan Hus i inni, którzy widzieli w papieżu bardziej tyrana żądnego władzy nad światem niż zastępcę Chrystusa. Władcy przestali się lękać groźby ekskomuniki kościelnej. Wielu ludzi ogarniało zwątpienie w osobistą świętość papieży, tak podkre­ślaną przez Grzegorza VII, gdyż z dworu papieskiego szerzyło się na świat zgorszenie i demoralizacja.Potęga papiestwa stworzona przez Innocentego III i jego po­przedników została złamana przez króla francuskiego Filipa IV, a siedziba papieży przeniesiona do Awinionu nad Rodanem, koło ówczesnych granic Francji. W okresie tym (od 1309 do 1377 r.), noszącym w historii nazwę niewoli awiniońskiej, papiestwo za­częło szczególnie dbać o swe interesy finansowe, ściągając do Awinionu podatki z całego świata chrześcijańskiego. Wywołało to niechęć krajów chrześcijańskich, traktowanych głównie jako źródło dochodu. Wzmagała się reakcja przeciwko papiestwu.Po powrocie papieży do Rzymu nastąpiło rozbicie chrześci­jaństwa, tzw. wielka schizma zachodnia trwająca pra­wie czterdzieści lat (1378—1417). Władzę w Kościele sprawowało wtedy jednocześnie dwóch lub trzech papieży, którzy, zwalczając się wzajemnie, wyklinali jeden drugiego i poniżali swój autory­tet. Próbą wyjścia z kryzysu było odnowienie poglądu o wyż­szości soboru nad papieżem. Na zwołany przez kardynałów, a nie jednego z ówczesnych papieży, sobór do Pizy w 1409 r. wezwano ówczesnych papieży Grzegorza XII i Benedykta XIII. Gdy ci nie przybyli, sobór ogłosił ich depozycję (złożenie z urzędu) i wybrał nowego, znanego jako Aleksander V. Podporządkowała się mu większość świata katolickiego (w tym i Polska), ale po­zostałych też uznawały różne kraje. Sytuacja się nie zmieniła po rychłej śmierci Aleksandra V w 1410 r., gdyż na jegomiejsce kardynałowie wybrali papieża, który się nazwał Janfem XXIII. Papież ten na prośbę cesarza Zygmunta Luksemburczyka zwołał sobór do Konstancji (1414—1418).Sobór w Konstancji, będący raczej wielkim kongre­sem katolickim, gdyż uczestniczyli w nim też świeccy, a prawo głosowania przyznano nie tylko biskupom, ale i innym duchow­nym, zażądał od trzech papieży zrzeczenia się ich godności. Uznał też na wniosek Gersona (kanclerza uniwersytetu paryskiego) za­sadę, że jako prawomocnie zgromadzony jest przedstawicielem całego Kościoła i ma swą władzę bezpośrednio od Boga, dlatego każdy wierny, a więc także papież, powinien być mu posłuszny „w tym, co dotyczy wiary, usunięcia rozdwojenia i reformy w głowie i w członkach”. Na tej podstawie pozbawił urzędu wszy­stkich trzech papieży i wybrał nowego — Marcina V.Decyzje tego soboru, który się też wsławił niechlubnie potę­pieniem i spaleniem Jana Husa, oraz interwencja władz świec­kich zakończyły schizmę zachodnią, ale przekonanie o wyższości soboru nad papieżem dalej się utrzymywało i dopiero sobór unij­ny we Florencji w 1445 r. podkreślił znowu zasadę wyższości papieża nad soborem, uniemożliwiając przez to zjednoczenie z Kościołem wschodnim.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Comments

comments