RELIGIA NARODOWA CHIN

Konfucjanizm jest doktryną filozoficzno-etyczną oraz spo­łeczno-polityczną, która przybrała formy religijne, stając się ofi­cjalną ideologią i religią państwową Chin. Wywodzi swą nazwę od imienia głoszącego ją nauczyciela — KONFUCJUSZA. Polska forma tego imienia pochodzi od Confucius, gdyż w taki sposób jezuiccy misjonarze zlatynizowali imię chińskiego mędrca w XVI w. i w tej formie poznała je wtedy Europa. Jego chińskie imię brzmiało Kung Fu-cy, co znaczy „mistrz Kung”.Dostępne źródła, zwłaszcza zbiory wypowiedzi Konfucjuszaopracowane przez jego uczniów, nie zawierają wielu informacji o życiu mistrza. Dopiero późniejsza tradycja uzupełniła je licz­nymi szczegółami, które, choć nieraz budzą wątpliwości, dostar­czają różnych wiadomości pozwalających dokładniej odtworzyć koleje życia Konfucjusza oraz lepiej poznać jego doktrynę.Życie i działalność KonfucjuszaKonfucjusz urodził się w 551 r. p.n.e. w księstwie Lu, znajdują­cym się w północnej części dzisiejszej prowincji Szantung. Po­chodził z szanowanej, lecz zubożałej rodziny arystokratycznej, wywodzącej się z bocznej linii rodu panującego w księstwie Sung. Pozbawieni (wskutek przewrotu) władzy i wpływów w tym księ­stwie, przodkowie Konfucjusza osiedlili się w Lu, nie odzyskali już jednak swego dawnego znaczenia. Ojciec Konfucjusza Szu–liang Ho, skromny urzędnik zarządzający niewielkim okręgiem Tsou, zmarł trzy lata po urodzeniu się syna. Odtąd cały ciężar wychowania przyszłego myśliciela spadł na matkę, która się po śmierci męża znalazła w trudnej sytuacji materialnej. Później Konfucjusz wspominał, że w dzieciństwie był ubogi i musiał wykonywać prace służebne. Do jednego z uczniów powiedział: „gdy byłem młody, żyłem w nędzy, w bardzo trudnych warun­kach, dlatego zdobyłem tak wiele praktycznych umiejętności w prostych, codziennych sprawach”.Mimo trudnej sytuacji materialnej matka chciała synowi za­pewnić wykształcenie godne jego pochodzenia i człowieka dobrze wychowanego. Rozpoczął więc naukę pod kierunkiem miejsco­wego nauczyciela, dzięki któremu poznał poezję i tradycję daw­nych Chin. Interesował się muzyką i nauczył gry na lutni, na której akompaniował sobie przy śpiewie dawnych pieśni. Według tradycji już w dzieciństwie miał się interesować rytuałem. W wie­ku piętnastu lat opuścił dom rodzinny i udał się do jednego z wędrownych nauczycieli. Pod jogo kierunkiem kontynuował naukę, gdyż postanowił zostać uczonym. Te same źródła podają, że nie poświęcał się wyłącznie studiowaniu ksiąg, ale także po­lował, łowił ryby oraz lubił powozić rydwanami i strzelać z łuku Skończywszy dziewiętnaście lat ożenił się. a rok później jego żona urodziła syna, który otrzymał imię Li. Syn, gdy dorósł, po­bierał nauki u swego ojca razem z innymi uczniami, ale nie wy­kazywał wielkich zdolności. Toteż Konfucjusz rzadko go wspo­mina, jakby się wstydząc, że Li nie odziedziczył choć części oj­cowskiego talentu.Mając 21 lat został urzędnikiem — otrzymał posadę poborcy zboża i strażnika spichrzów książęcych w jednym z okręgów księstwa Lu. Właśnie wtedy powstały zaczątki jego doktryny Trzy lata później w 527 r. p.n.e. zmarła mu matka. Był to dla Konfucjusza wielki cios. Matkę pochował, zgodnie z przyjętym zwyczajem, w tym samym miejscu, gdzie spoczywał już ojciec Totem się wycofał z życia publicznego, aby odbyć żałobę, która trwała przez dwadzieścia siedem miesięcy, okres uważany w chiń­skiej tradycji żałobnej za odpowiednik trzech lat. Dał tym kla­syczny przykład synowskiej czci i pobożności.Po okresie żałoby zajął się nauczaniem. Uczył historii, poezji, muzyki, wróżenia, a także sztuki zarządzania, dobrego wycho­wania i przyzwoitości. Zgromadził wokół siebie licznych ucz­niów, z których kilku pozostało z nim przez wiele lat. Za naukę każdy dawał tyle, na ile go było stać. Sam Konfucjusz nic nie żądał od swoich uczniów, wymagał tylko pilności, inteligencji i pragnienia poznania prawdy. Rychło się stał tak sławny, że najlepsze rody z księstwa Lu i z innych księstw do niego posy­łały swych potomków na naukę. Mistrz Kung głosił, że zasady jego nauki byłyby bardziej skuteczne, gdyby naprawiono roz­kładający się system społeczny. Mogłoby się to dokonać, gdyby on sam i jego uczniowie objęli wyższe urzędy państwowe. Teksty podają, że w ciągu swej długoletniej działalności miał wielu uczniów (według jednych źródeł siedemdziesięciu dwóch, według innych ponad trzy tysiące).Około 510 r. p.n.e. Konfucjusz rozpoczął działalność politycz­ną, obejmując urząd na dworze księcia Lu. Wkrótce też osiągnął wysokie godności, mimo sprzeciwów i intryg, które powodowała zawiść wywołana wprowadzoną przez niego poprawą zarządzania oraz skutecznością i prawością jego administracji.W księstwie Lu był to okres niepokojów, gdyż trzy wielkie klany walczyły wówczas o przejęcie władzy, wybuchały bunty feudałów i powstania chłopów. W tych wielostronnych starciach pomiędzy różnymi klasami i warstwami społeczeństwa Lu Kon­fucjusz bronił interesów rodowej arystokracji i zabiegał o przy­wrócenie rządów prawowitemu władcy księstwa. Domagał się także spokoju i dobrobytu dla ludności poddanej. Udzielając księciu rad w sprawach rządzenia państwem podkreślał, iż „dla pomyślności i dobrobytu księstwa konieczne jest łagodne trak­towanie chłopów. Ściąganie od nich nadmiernych danin oraz złe traktowanie i ciągłe rujnowanie ich nieustannymi wojnami spra­wi, że będą uciekać do innych księstw, a to spowoduje gospo­darczy i polityczny upadek całego państwa”. Dlatego nauczał, że w celu utrzymania porządku społecznego każdy powinien po­stępować zgodnie z tradycją i stanowiskiem zajmowanym w hie­rarchii społecznej. Postępowanie takie uważał za najwyższą za­sadę, której wszyscy winni przestrzegać. Przypisuje się mu w związku z tym wypowiedź: „Niech książę postępuje jak książę, ojciec jak ojciec, a syn jak przystoi synowi”. Inaczej mówiąc „niech każdy wypełnia swoje obowiązki i powinności, a księstwo Lu będzie żyło w spokoju i dobrobycie”.W różnych wydarzeniach społecznych i politycznych, jakie się rozgrywały w księstwie Lu, zwłaszcza w latach 502—497 p.n.e., Konfucjusz zawsze się opowiadał za pracowitym władcą i tradycją. Opuścił potem księstwo Lu i w towarzystwie kilku swych uczniów wędrował prawie czternaście lat niemal po wszy­stkich ówczesnych księstwach chińskich, szukając władcy, który by mu powierzył urząd i w swoim państwie wprowadził w ży­cie jego doktrynę. Jednak starania były próżne. Poszczególni władcy lokalni przyjmowali go uprzejmie, ale wyniośle i nie bez ironii. Niektórzy uważali go wprawdzie za wielkiego mędrca i szlachetnego męża, ale nie przekonywała ich idea rządów opar­tych wyłącznie na sile moralnego przykładu. Podczas gdy wład­cy przyjmowali i słuchali wędrowca z szacunkiem, ich urzędnicy intrygowali przeciw niemu i starali się go pozbyć. W niektórych okręgach spotykał się z wyraźną podejrzliwością. W jednym z miast (Kuan) został nawet uwięziony, w innym (Pu) był zmu­szony przyjąć zbrojną ochronę, a w księstwie Sung, skąd praw­dopodobnie pochodził jego ród, prześladował go i ścigał wódz imieniem Huan Tuei, tak że musiał się ratować ucieczką.Nie znalazłszy chętnych, którzy chcieliby zastosować w prak­tyce jego teorię, wrócił wreszcie do rodzinnego Lu, dokąd (dzięki staraniom jego ucznia zajmującego tam wysoki urząd) zapro­sił go ówczesny książę w 484 r. p.n.e. Konfucjusz miał wtedy sześćdziesiąt siedem lat. Jednak i tu nie znalazł poparcia dla swych teorii, mimo iż niektórzy jego uczniowie zajmowali wy­sokie urzędy, a sam książę nie raz zasięgał jego rady. Miejscowa arystokracja bała się bowiem dopuścić bezpośrednio jego same­go do rządów w państwie. Usunął się dlatego w zacisze i, jak po­daje tradycja, zajął się znów nauczaniem oraz spisywaniem dzie­jów rodzinnego księstwa Lu, w kronice zwanej Wiosny i jesienie (Czun-ciu), a także redagowaniem Księgi pieśni (Szy-cing) — zbioru pieśni ludowych, dworskich i obrzędowych z całego obsza­ru ówczesnych Chin.Konfucjusz zmarł w 479 r. p.n.e. w wieku siedemdziesięciu dwóch lat. Do końca życia nie zdołał zrealizować swych marzeń i nie zdołał wprowadzić w czyn swych teorii społecznych i po­litycznych. Zostawił jednak wielu uczniów, którzy kontynuowali i rozwijali jego naukę. Trzysta lat po śmierci mistrza Kung je­go teoria, po różnych przekształceniach, stała się za dynastii Han oficjalną doktryną państwową, która stopniowo się przekształciła w religię służącą ówczesnym warstwom rządzącym do utrzyma­nia istniejącego porządku społecznego.Ogólna charakterystyka religii ChinChińczycy, w przeciwieństwie na przykład do Hindusów, nie pa­sjonują się religią i nie interesują ich sprawy duchowe. Mniej ich zajmuje to, co będzie potem, a ważniejsze jest dla nich to, jak się zachować należycie, aby osiągnąć szczęście tutaj i teraz. Podstawy ich systemu społecznego nie opierają się na religii, lecz na etycznej doktrynie Konfucjusza. Idea boga, która tak podniecała i rozpalała namiętności w zachodnich kulturach, prze­nikając europejską literaturę i sztukę, nie stała się aż tak bliska chińskiej kulturze, dla której główną inspiracją była cześć na­tury. Chińczycy nie interesowali się tak bardzo koncepcją Boga i nie doszli do tak konkretnego określenia jego istoty, jak chrześ­cijanie, żydzi czy muzułmanie. Postacią darzoną największym szacunkiem w przeciętnej chińskiej społeczności nie był kapłan, lecz uczony, mędrzec. Sam Konfucjusz nie był podobny do mni­cha, będąc miłym i wesołym towarzyszem którego cieszyła gra na lutni i wspólne śpiewy, łowienie ryb, polowanie i przejażdżki wozem.Jeden z uczonych współczesnych powiedział, że Chińczycy byli pierwszym narodem, który „wyrósł” ponad religię, to znaczy pozbył się religii. Zanim jednak wystąpiono w Chinach przeciw tradycyjnym wierzeniom, kraj ten w ciągu swej długiej historii wyróżniał się tolerancją wobec wszelkiego rodzaju systemów re­ligijnych i (poza kilku okresami) był wolny od walk i prześlado­wań religijnych. Może dlatego Chińczycy nigdy nie stworzyli jed­nej, ściśle określonej wiary, jak chrześcijaństwo czy islam. Reli­gia w Chinach była połączeniem wielu elementów rodzimych i obcych, racjonalnych, wzniosłych i nieraz także naiwnych. Stale występował również pewien rozłam, pewna szczelina pomiędzy religią prostego ludu a wierzeniami wykształconych klas wyż­szych. W pierwszej utrzymało się dziedzictwo animizmu, pocho­dzące z najdawniejszych początków chińskiej cywilizacji, drugie zaś cechowało ścisłe przestrzeganie konfucjańskiej etyki i rygory­styczne,” choó nieco sceptyczne zachowanie form tradycyjnych.Na tym zróżnicowanym podłożu wyrosły trzy systemy urny słowe, trzy kierunki filozoficzne: konfucjanizm, buddyzm i ta-oizm. Pierwszy z nich — konfucjanizm jest nie tyle religią, ile raczej formalnym systemem fiłozoficzno-etycznym, określającym stosunek jednostki do idealnego porządku moralnego. Jego zasady, nakreślone i przedstawione w ogólnym zarysie przez Konfucjusza w VI—V w. p.n.e., przeniknęły stopniowo każdy aspekt chińskiej myśli i kultury. Społeczeństwo chińskie, solidnie oparte na jed­ności rodziny, stało się społeczeństwem konfucjańskim. Drugim systemem był buddyzm w wersji mahajany, czyli wielkiego wo­zu, przyniesiony z Indii prawdopodobnie w I w. n.e. Wprowa­dził on do Chin po raz pierwszy akcesoria sformalizowanej re­ligii, a wśród nich kapłaństwo, modlitwę, panteon bóstw,’ czyli hierarchię bogów przedstawianych w ludzkiej postaci, oraz; uży­cie ich plastycznych wyobrażeń, czyli obrazów i posągów. Trzeci system stanowił taoizm, koncepcja trudna do jednoznacznego określenia. W swym pierwotnym znaczeniu system ten wiąże się z filozofią mędrca imieniem LAO CY, który — prawdopodobnie współczesny Konfucjuszowi — głosił ideę powrotu do natury w celu uzyskania harmonii i zjednoczenia z tao („wieczną drogą”), czyli najwyższą siłą rządzącą wszechświatem. W potocznym uję­ciu taoizm jest mieszaniną magii i religii, i w tej formie ukształ­tował się w II w. n.e. Znalazły się w nim elementy mistycyzmu Lao Cy przemieszane z formami zapożyczonymi lub naśladowa­nymi z buddyzmu i pierwotnego kultu natury.Istotną cechą religii Chin było to, że (poza kapłanami danej religii) przeciętny Chińczyk nie uważał się wyłącznie za „kon-fucjanistę”, „buddystę” czy „taoistę”. Pochowany w 497 r. n.e. wysoki urzędnik dworski Chang Jung miał w lewej ręce pisma Konfucjusza i Lao Cy, a w prawej buddyjską Sutrę Lotosu. Zmarł i został pochowany jak „typowy Chińczyk”. Literatura chińska pełna jest odniesień do „harmonii trzech religii… trzech dróg do tego samego przeznaczenia”. Każda z tych trzech religii ma w doktrynie wiele wspólnych idei. Każda głosi, że człowiek był pierwotnie dobry, i wszystkie utrzymują, że człowiek może osiągnąć zbawienie przez realizację tej istotnej cechy swej na­tury. Ludność Chin trudno byłoby więc podzielić na konfucja-nistów czy taoistów lub buddystów. Często się zdarzało, że osoby uchodzące za konfucjanistów zwracały się do kapłanów taoistycz­nych o poświęcenia i zaklęcia, a do buddyjskich z prośbą o ostat­nią posługę.Ośrodkiem chińskich wierzeń był zawsze kult przodków. Jego znaczenie rozumiał i doceniał Konfucjusz, który mówił: „Okazywanie czci zmarłym, tak jakby byli żywi między nami, jest najwyższym dokonaniem prawdziwie synowskich uczuć”.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments