Reformacja i ustalenie doktryny

Przeciw scholastycznej teologii, szczególnie w jej późnej formie sprowadzającej filozjofię do jałowych spekulacji, formalistyki i bezużytecznych dociekań, kierowały się prądy renesansowe i reformacyjne. Ich głównym wyrazieielem był niemiecki augu-stianin Marcin LUTER (1483—1546), który przejąwszy naukę Augustyna o łasce Bpżej zwalczał koncepcję średniowiecznej teo­logii scholastycznej, że człowiek wysługuje sobie zbawienie swy­mi uczynkami, które. Bóg nagradza. Twierdził natomiast, że czło­wiek może być zbawiony samą łaską boską i wiarą w zasługi Jezusa Chrystusa, bez spełniania uczynków nakazanych przez prawo, i dlatego należy odrzucić głoszone przez scholastykę po­łączenie wiary i wiedzy.Teorie te przywiodły Lutra, wbrew jego zamiarom, do zer­wania z Kościołem rzymskim i zapoczątkowały ruch zwany re­formacją. Ruch reformacyjny doprowadził do rozbicia jedności zachodniego chrześcijaństwa i powstania nowych, niezależnych Kościołów, które odrzuciły religijność legalną i całą tradycję kościelną i za jedyne źródło wiary przyjęły tylko Pismo Święte.Pod wpływem M. Lutra pozostawał też Szwajcar Ulrich ZWINGLI (1484—1531). Jego działalność i poglądy kontynuował i rozwinął Jan KALWIN (1509—1564), który podkreślając wsze­chmoc Boga stworzył własną naukę o predestynacji. W okresie reformacji utworzył się też Kościół anglikański. Anglikanizm nie powstał na tle różnic doktrynalnych, ale był wynikiem schizmy o charakterze politycznym.Kościół rzymski zagrożony przez reformację w swych byto­wych podstawach musiał się postarać o nową syntezę nauki ka­tolickiej. W tym celu papież PAWEŁ III (1534—1549) zwołał do Trydentu sobór powszechny (1545—1563). Ustalono na nim dok­trynę Kościoła katolickiego, zespalając w niej wzorem Tomasza z Akwinu różne przeciwstawne elementy katolicyzmu — od sa­kramentów i kultu oficjalnego do religijności ludowej po ewan­geliczną zasadę doskonałości chrześcijańskiej. Potwierdzono rów­nież autorytet Kościoła, a w nim najwyższą i pełną władzę pa­pieża, powstrzymując się jednak od orzeczeń dogmatycznych w sprawie jego nieomylności. Sobór uchwalił ostatecznie kanon ksiąg świętych, uznając łaciński przekład Biblii zwany Wulgatą za oficjalny tekst kościelny, i przyjął, że Biblia i tradycja ko­ścielna są źródłami wiary i nauki kościelnej, gdyż każde z tych źródeł zawiera i przekazuje boskie objawienie.Podsumowaniem soboru było „Trydenckie wyznanie wiary”, ujmujące w kilku treściwych zdaniach całość nowoczesnego ka­tolicyzmu, oraz „Katechizm rzymski”. Wbrew reformatorom na soborze ustalono, że zbawienie człowieka opiera się na wyznaniu wiary sformułowanym w doktrynie Kościoła i na jego dobrych uczynkach spełnianych według przykazań.Ani sobór trydencki, ani inne formy walki z reformacją (m. in. w 1543 r. papież Paweł III ustalił indeks ksiąg zakaza­nych) nie zdołały przeszkodzić powstawaniu różnych ruchów społecznych, występujących przeciw władzy papieskiej. O sil­nych tendencjach antypapieskich w świecie zachodnim świadczą takie prądy, jak gallikanizm we Francji, febronianizm w Niem­czech i józefinizm w Austrii i Italii. Wyrażały one protest prze­ciw centralizmowi władzy w Kościele i starały się podporządko­wać sprawy religijne i kościelne świeckiej władzy państwowej, czyli królowi.Ustalenie zasad doktrynalnych katolicyzmu przez sobór try­dencki zapoczątkowało kontrreformację, czyli prąd zmie­rzający do reformy wewnętrznej Kościoła rzymskokatolickiego oraz zwalczania reformacji. Wysuwając bowiem na pierwszy plan autorytet i władzę papieża, sobór ten uniemożliwił ugodę z no­wo powstałymi Kościołami. Rozwijająca się kontrreformacja po­legała na obronie i uzasadnieniu zakwestionowanych przez re­formatorów dogmatów i stanowiska katolickiego, co się przyczy­niło do ożywienia piśmiennictwa kościelnego. Powstawała bo­gatsza niż dawniej polemiczna literatura teologiczna, nie tylko w języku łacińskim, ale także w dużej mierze w językach naro­dowych. Ropowszechniano ją szeroko w propagandzie, głównie przez kazania, oraz przez sztukę, zwłaszcza barokowe malarstwo sakralne.W tym okresie Kościół katolicki nie ograniczał się tylko do propagandy własnej doktryny, ale stosował przymus wyznanio­wy. Wpływał na władze świeckie domagając się, aby prześlado­wały innowierców, w czym miała ich wspierać wznowiona w 1542 r. inkwizycja. Wprowadził też kontrolę druku, a dzieła niezgodne z jego doktryną katolicką umieszczał w papie­skim indeksie ksiąg zakazanych, które zwalczano wszelkimi spo­sobami. IW działalności kontrreformacyjnej uczestniczyły również za­kony, których zasady odnowił sobór trydencki. Wśród nich szcze­gólną rolę odegrało zgromadzenie jezuitów, zwane Towa­rzystwem Jezusowym, założone przez Hiszpana Ignacego LOYO-LĘ (1491—1556) i zatwierdzone przez papieża Pawła III w 1540 r. Cl łownym celem zgromadzenia była walka z reformacją oraz umocnienie władzy papieskiej. Jego członkowie, oprócz składa­nych także w innych zakonach ślubów czystości, ubóstwa i po­słuszeństwa, składają jeszcze czwarty ślub bezwzględnego po­słuszeństwa papieżowi. Toteż papieże od początku otoczyli to zgromadzenie szczególną opieką.Jezuici działali na dworach i wśród warstw wpływowych,szczególnie wśród powstałej później inteligencji. Główną dzie­dziną ich działalności było szkolnictwo. Wkrótce opanowali szkol­nictwo średnie i wyższe, i potem przez kilkaset lat wywierali na nie ogromny wpływ. Zajmowali się też bardzo gorliwie pracą duszpasterską, a niektórzy z nich zasłynęli jako krasomówcy i wspaniali kaznodzieje.Kosmopolityczna organizacja zakonu i jego rozległa działal­ność spotykała się z oporami monarchów w okresie absolutyzmu i zwróciła przeciw zgromadzeniu rządy wielu państw, które wre­szcie wymogły na papieżu Klemensie XIV kasatę zakonu w 1773 r. Bulli papieskiej nie uznała jednak Katarzyna II i zakon przetrwał na terenach Rosji, a w 1814 r. papież Pius VII przy­wrócił jego działalność w całym Kościele. Zakon ten nie tylko służył i nadal służy papiestwu, ale także oddziałuje na kurię papieską, wykorzystując ją do swoich celów, co powoduje, że generała, czyli głównego przełożonego jezuitów, nazywa się „czarnym papieżem”.Kontrreformacja, która w Kościele katolickim trwała w za­sadzie do końca XVII w., w Polsce utrzymała się aż do 1768 r., kiedy zniesiono ograniczenia prawne dysydentów, czyli inno­wierców. Początkowo posługiwała się metodą perswazji, a nie przymusu wyznaniowego, gdyż ten można było stosować jedyn/ie wobec chłopów i mieszczan. Kościół katolicki starał się przede wszystkim pozyskać wyznawców prawosławia, czego przejawem było zawarcie z inspiracji papiestwa w 1596 r. unii w Brześciu Litewskim, zwanej u|nią brzeską. Miała ona podpcrządko-wać Kościół prawosławny Kościołowi katolickiemu i silniej związać ludność wschodnich terenów z Rzeczą pospolitą, umoc-niając jej panowanie. Unia, spotkawszy się z oporami wśród kleru i ludności, rozbiła społeczność prawosławną na unitów i dyzunitów. Wprowadzona pod naciskiem papiestwa, okazała się szkodliwa dla polskiej, racji stanu, gdyż zaostrzyła stosunki Rze­czypospolitej z ludnością Ukrainy i zapoczątkowała długotrwałe walki religijne na ziemiach wschodnich.Proponowany początkowo model państwa jeidnowyznaniowe-go zastąpiono sojuszem Kościoła z magnatami i szlachtą, będą­cym podstawą zwalczania reformacji i rozpoczęcia prześladowań. W 1658 r. wypędzono z Polski arian, a w 1668 r. sejm uchwalił zakaz porzucania katolicyzmu pod karą śmierci. Na wniosek biskupów trybunał sejmowy skazał za ateizm na śmierć szlach­cica Kazimierza Łyszczyńskiego, który został ścięty w 1689 r., a w 1724 r. burmistrz i dziewięciu mieszczan protestanckich zostało ściętych w (Toruniu w odwet za napad nieznanych spraw­ców na kolegium jezuickie.Okres kontrreformacji w Polsce przyczynił się do daleko posuniętego unarodowienia treści i form kultowych, wysuwając na pierwszy plan zewnętrzną obrzędowość bez pogłębionej i ory­ginalnej myśli teologicznej oraz bez ścisłego przestrzegania za­sad chrześcijańskiej moralności. Wskutek tego wykształcił się wtedy specyficzny typ dewocyjnej pobożności: powierzchownej i irracjonalnej, emocjonalnej i fanatycznej. Typ ten przetrwał wiele wieków i jest widoczny także dziś.Uchwały soboru trydenckiego i działalność kontrreformacjiutrwaliły w katolicyzmie przekonanie, że jedyną podstawą cał-kowitej pewności w kwestiach religijnych jest uznanie nadprzy-rodzonego autorytetu Kościoła, jako nieomylnego stróża i nau-czyciela prawd wiary i zasad moralnych. Skutkiem tego przy-jęło się, że kto wierzy Kościołowi, musi być przekonany, żewierzy Bogu, a spełniając nakazy Kościoła ma mieć pewność,że wypełnia wolę Boga. Tym samym uzasadniona wtedy zostałataka forma moralności religijnej, w której podstawą wartościo-wania jest zależność człowieka od Boga i wynikające z niej na-kazy.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments