Prekursorzy protestantyzmu

Przyczyną reformacji — wielkiego ruchu, który w XVI w. do­prowadził do podz|ału zachodniego chrześcijaństwa i powstania nowych Kościołów niezależnych od rzymskokatolickiego — był rosnący sprzeciw wobec zinstytucjonalizowanej formy, jaką przybrała religia chrześcijańska, związana ściśle z feudaliz-mem. Sprzeciw ten w średniowieczu wyraził się w postaci ru­chów religijno-społecznych.Już wtedy pojawiły się dzieła głoszące potrzebę oddzielenia doczesnych i nadprzyrodzonych celów człowieka oraz uniezależ­nienia władzy świeckiej od duchownej. W zabiegach kurii rzym­skiej o sppawy doczesne autorzy tych dzieł upatrywali przy­czyny wypaczenia pierwotnych zasad chrześcijaństwa. Wiel­ki rozgłos zdobył MARSYLIUSZ z Padwy (1275—1343), który takie idee przedstawił w swym traktacie z 1324 r. Defensor pa-cis (Obrońca pokoju). Podobne poglądy głosił franciszkanin William OCKHAM (ok. 1285—1349) w swym dziele De imperato-rum et pontijicum potestate (O władcy cesarzy i papieży), wy-powiadając się za rozdzieleniem władzy świeckiej i kościelneji twierdząc, że kapłaństwo „nie jest panowaniem, lecz tylkoposługą”. Dał im również wyraz MATEUSZ z Krakowa (1330——1410) (od 1405 r. biskup Wormacji, od 1409 r. kardynał i legat,papieski na Niemcy) w swym dziele De praxi Curiae Romanae(O praktyce kurii rzymskiej), w którym zwalczał symonię, czylikupczenie urzędami kościelnymi, i krytykował nadużycia kurii,zwłaszcza nadmierne bogactwo duchowieństwa, jako zaprzecze-nie ewangelicznych ideałów chrześcijaństwa. Dzieła te, wzywając wprawdzie do reform i podważając au-torytet głoszonej przez Rzym wersji katolicyzmu, mieściły sięw ramach ówczesnej ideologii kościelnej i nie proponowały no-wej religii ani nowych form organizacyjnych Kościoła. Znaleź-li się jednak duchowni, którzy w propozycjach reformy posu-nęli się dalej, próbując tworzyć odrębne wspólnoty oparte naodmiennym od rzymskiego pojmowaniu roli Kościoła i chrze-ścijańskiej religii i na tej podstawie wyłamujące się spod wła-dzy papieża.Pierwszym, który przedstawił koncepcję reformy Kościoła, był Jan WIKLIF lub Wiclef (1329—1384), profesor teologii na uniwersytecie w Oksfordzie. Swe poglądy wyłożył w trzech dziełach: De civili dominio (O świeckim panowaniu) (1376), Dia-logus sive speculum Ecclesiae militantis (Dialog czyli obraz walczącego iKościoła) (1379) oraz Trialogus (1383), potępionych później przez Kościół na soborze w Konstancji. Zakwestionował w nich prawo Kościoła do własności ziemskiej nawołując, aby pa­pież się dostosował do ewangelicznych nakazów ubóstwa. Twierdził, żę wszystkie dobra materialne należą do Boga, a czło­wiek otrzymuje je tylko w czasowe użytkowanie. Grzesznik, je­go zdaniem, traci prawo użytkowania dóbr ziemskich. Toteż nie­godne i rozwiązłe życie papieży i hierarchii kościelnej świad­czy o tym, że żyjąc w grzechu nie mają prawa do majątków i własności.Swoje wywody J. Wiklif opierał na Biblii, którą uznał za jedyne źródło objawienia i dlatego tłumaczył ją na język an­gielski. Uważał też, że człowiek jest wolny i w swoim sumieniu odpowiada tylko przed Bogiem, nie potrzebując do tego żadne­go pośrednika. Tym samym podważył zasadność kapłaństwa ja­ko instytucji pośredniczącej między człowiekiem i Bogiem. Ko­ściół pojmował jako niewidzialne zgromadzenie wierzących w Boga, a nie jako zorganizowaną instytucję. Na podstawie Biblii głosił doktrynę o „Kościele ubogich”, czyli „Kościele wybra­nych”, i przeciwstawiał go Kościołowi bogaczy, feudalnych do­stojników i papiestwa. Krytykował sformalizowany kult i kon­cepcję sakramentów jako niezbędnych środków zbawienia do­wodząc, że eucharystia jest tylko symbolicznym obrzędem przy­pominającym Ostatnią Wieczerzę, a wiara w przeistoczenie chle­ba w ciało Chrystusa jest wymysłem kleru, gdyż chleb nie zmie­nia swej istoty i pozostaje chlebem. Odrzucił też spowiedź, ce­libat kleru, kult świętych, relikwii i obrazów.J. Wiklif wystąpił z krytyką zakonów, szczególnie żebrzą­cych, które zamiast realizować ewangeliczne zasady gromadziły majątki i bogactwa, stając się zaprzeczeniem ubóstwa zalecane­go przez Jezusa, a ze społecznego punktu widzenia były wręcz szkodliwe, gdyż ich członkowie uchylali się od pracy.Nauki J. Wiklifa ujęte w osiemnaście tez w 1377 r. potępił papież Grzegorz XI, który też nakazał go uwięzić, ale przed są­dem inkwizycji obronił go król angielski, widząc w nowych po­glądach możliwość zdobycia większej niezależności od kurii rzymskiej. Wokół J. Wiklifa, który dalej głosił swe poglądy w kazaniach i pismach, skupili kię niezadowoleni z sytuacji pa­nującej w Kościele duchowni. Jako wędrowni kaznodzieje zwa­ni lollardami głosili idee ubóstwa i powrotu do ewangeli­cznego chrześcijaństwa. Dzięki nim poglądy społeczne J. Wikli­fa przyjęły się wśród angielskiej szlachty i chłopów, kształtując w społeczeństwie stosunek poszanowania dla ubóstwa i oszczęd­ności oraz pogardy dla bogactwa. Doprowadziły nawet do po­wstania ruchu „chłopskiego chrześcijaństwa”, którego przywód­cy, John Bali i Wat Tyler. opierając się na poglądach J. Wiklifa głosili idee równości i sprawiedliwości społecznej. Bunt kieru­jący się przeciw możnym, biskupom i klasztorom rychło krwa­wo stłumiono, a J. Balia straconp w 1381 r.J. Wiklif i lollardzi, choć- nigdy nie wzywali do krwawej re­wolucji, zowtali obciążeni winą za te wydarzenia. Synod w Lon­dynie w 1382 r. potępił poglądy angielskiego teologa. J. Wiklif wycofał się więc z uniwersytetu na swe probostwo, ale nie prze­stał głosić kazań i pisać aż do śmierci w 1384 r. W 1415 r. jego nauki potępił sobór w Konstancji, uznając je za heretyckie, a w 1427 r. na mocy dekretu parlamentu zwłoki reformatora wydobyto z grobu, spalono i prochy wrzucono do Tamizy. Jed­nak jego poglądy nadal były popularne wśród niższych warstw społecznych i stanowiły podłoże dla nurtów reformacyjnych w XVI w.Dotarły też wkrótce na kontynent europejski, gdzie znalazły podatny grunt w Czechach. Przyczyniło się do tego małżeństwo siostry króla czeskiego z królem angielskim Ryszardem II (1377—1399) oraz nawiązanie współpracy między Oksfordem i za­łożonym wtedy uniwersytetem w Pradze, dokąd się schronili prześladowani w Anglii zwolennicy poglądów J. Wiklifa, przy­wożąc z sobą potępione przez Rzym dzieła.Podczas studiów w Pradze z poglądami J. Wiklifa zetknął się pochodzący z mieszczańskiej rodziny Jan HUS (1371—1415), profesor, potem dziekan (1401 r.) i rektor (1409 r.) swego macie­rzystego uniwersytetu. Widząc upadek autorytetu Kościoła w okresie schizmy zachodniej, upadek moralny duchowieństwa oraz ucisk społeczny i narodowy, pod wpływem poglądów J. Wi­klifa, które interpretował samodzielnie, napisał swe główne dzie­ło Tractatus de ecclesia (Traktat o Kościele). Poglądy swe gło­sił od 1402 r. jako kaznodzieja w Kaplicy Betlejemskiej, zysku­jąc znaczne wpływy wśród mieszczaństwa. Występował przeciw zachłanności i niemoralnemu życiu kleru, postulował likwidację majątków kościelnych i żądał, powołując się na dawny czeski zwyczaj z czasów dominacji wschodniego chrześcijaństwa, udzie­lania wszystkim wiernym komunii pod dwiema postaciami. W swym traktacie o Kościele dowodził, że dachowe zespolenie wierzących w Chrystusie jest najdoskonalszą formą społeczności religijnej. Choć uznawał potrzebę utrzymania hierarchii dla ce­lów kultowych i wewnątrzkościelnej dyscypliny moralnej, je­go wizja miała antyinstytucjonalny charakter i kwestionowała autorytet kościelnej hierarchii.J. Hus występował jednocześnie w obronie języka i narodo­wości czeskiej przeciw Niemcom, którzy mając przewagę wśród możnowładców i wyższego kleru dyskryminowali Czechów. Gdy król czeski Wacław IV przekazał w ręce Czechów kierownictwo uniwersytetu w Pradze (co sprawiło, że opuścili go niemieccy profesorowie i studenci), J. Hus naraził się na ostre ataki kleru niemieckiego, mającego w Czechach duże wpływy. Jego wystą­pienia przeciw władzy grzesznej i niesprawiedliwej, krzywdzą­cej niższe warstwy społeczeństwa spowodowały zatarg z miej­scowym arcybiskupem, który wyklął J. Husa i zakazał mu gło­szenia kazań w Pradze.Kiedy w 1412 r. czeski reformator wystąpił przeciw sprze­daży odpustów, został wyklęty przez papieża Jana XXIII. Poz­bawiony poparcia królewskiego musiał opuścić Pragę i schronił się w Kozim Hradku w południowych Czechach, gdzie zaczął tłumaczyć Biblia na język czeski. Od potępiających go wyroków odwołał się do soboru oraz samego Chrystusa. W 1414 r. przy­był na sobór w Konstancji, aby wyłożyć swe poglądy i bronić ich, ale mimo listu żelaznego cesarza Zygmunta Luksemburskie­go, został podstępnie uprowadzony i uwięziony na zamku Gott-lieben. Po siedmiu miesiącach więzienia, gdy nie chciał odwo­łać swych poglądów, został uznany za heretyka i z wyroku so­boru spalony na stosie 6 lipca 1415 r.Śmierć J. Husa wywołała w Czechach wielkie oburzenie i przyczyniła się do wzrostu wpływów jego idei i doktryny naz­wanej husytyzmem, który się przyjął na uniwersytecie praskim, wśród niższego duchowieństwa czeskiego oraz części szlachty. Husytyzm jednoczył i wspierał Czechów w ich walce z żywiołem niemieckim, szczególnie przeciw świeckim i du­chownym panom feudalnym. Po śmierci J. Husa zwolennicy husytyzmu zebrali główne jego zasady, które Jan z Pfibram zredagował w czterech artykułach postulujących: 1) wolne gło­szenie Słowa Bożego, 2) komunię pod dwiema postaciami, 3) lik­widację świeckiej władzy i majątków kościelnych, 4) wprowa­dzenie kar za popełnianie grzechów śmiertelnych.Wkrótce jednak nastąpił rozłam wśród zwolenników husy­tyzmu. Umiarkowani pod wodzą Jana z Bfibram dążyli do po­jednania t papiestwem, ograniczając swe żądania do drugorzęd­nych form kultowych, głównie wprowadzenia przyjętej w daw­nym chrześcijaństwie komunii pod dwiema postaciami (łaef, Bubutraąue specie), dlatego nazwano ich utrakwistami. We­dług nich, dopuszczenie świeckich do „kielicha Pańskiego” mia­ło wyrażać zrównanie wszystkich wierzących z klerem i pod­kreślać ich rolę w życiu kościelnym.Ośrodkiem radykalnego husytyzmu było miasto Tabor, dla­tego jego zwolenników nazwano taborytami. Domagali się oni odrzucenia tego wszystkiego, co nie miało potwierdzenia w Biblii, a czwarty artykuł pojmowali jako potępienie feudalnej niesprawiedliwości społecznej i walkę z nią. Najbardziej jed­nak radykalni byli tzw. pikardzi, stronnictwo skupiające resztki waldensów, którzy uszedłszy z francuskiej Pikardii zna­leźli schronienie w Czechach. Powołując się na Biblię, głosili wspólnotę dóbr i wzywali do walki zbrojnej z uciskiem, mającej być drogą do przygotowania królestwa Bożego na ziemi. Toteż ich poglądy przyjęły się wśród rzesz najuboższej ludności. Prze­ciwstawili się im natomiast inni zwolennicy husytyzmu.Między stronnictwami rozpoczęły się walki zbrojne. Pikar­dzi, którym przewodził Martinek Huska, zostali rozgromieni w 1421 r. przez wojska husyckie pod wodzą Jana Żiżki. W okre­sie wojen husyckich przewagę w husytyzmie mieli taboryci wspierani przez drobną szlachtę, niższe mieszczaństwo i chło­pów. Ale z upływem czasu utrakwiści zwiększali swe wpływy w husytyzmie. Pod ich naciskiem podjęto próby pojednania z Kościołem rzymskim i rozpoczęto w 1432 r. rokowania z so­borem w Bazylei, uwieńczone zawarciem w 1434 r. t/w. kom-paktatów bazylejskich, będących komprpmisem z katolicyzmem. Taboryci odrzucili tę ugodę, ale zostali pokonani przez szlachtę czeską, głównie utrakwistów, w bitwie pod Lipanami 30 maja 1434 r. Próby pojednania jednak nie powiodły się, gdyż papież odrzucił w 1462 r. kompaktaty i wyklął Jerzego z Podiebradu — czeskiego króla, który był husytą. Mimo to królowie czescy aż do 1619 r. zatwierdzali je jako podstawę działania Kościoła utrakwistycznego, który w XVI w. rozpadł się na dwa odłamy: jeden skłaniający się do luteranizmu. a drugi do katolicyzmu.Idee taborytyzmu kontynuowała Je dno ta Braci Cze­skich, założona przez Piotra Chelcickiego (1390—1467), któ­ry pod wpływem nauki J. Husa głosił program gmiwy chrześci­jańskiej opartej na zasadach ewangelicznego ubóstwa i ewan-gelicznej równości społecznej. Przeciwstawiał się również stoso­waniu przemocy, nawet w walce ze złem. Jednota Braci Cze­skich wpłynęła na dalsze dzieje husytyzmu w Czechach, a także w Polsce, gdzie idee J. Husa szerzyły się w XV w., znajdując zwolenników wśród możnych (Spytek z Melsztyna, Piotr i Jan Szafrańscy) oraz wśród niższego duchowieństwa, szlachty i chło­pów. Nieprzejednane natomiast stanowisko wobec husytyzmu zajęła hierarchia kościelna na czele z kardynałem Zbigniewem Oleśnickim, uchwalając na synodzie w Łęczycy surowe prawa przeciw husytom. Mimo to idee husytyzmu utrzymywały się jeszcze przez pewien czas w różnych rejonach Polski.Husytyzm, głoszący nową naukę o Kościele, był jednym z pierwszych ruchów, który wypracował własną koncepcję chrześcijaństwa i stworzył odrębną organizację kościelną. Tym samym postulowane przez ten ruch reformy doktryny i organi­zacji kościelnej stanowiły przygotowanie i podłoże, na którym się rozwinęły idee reformacji w XVI w.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments