Doktryna społeczna Jana XXIII

Zmiana doktryny społecznej Kościoła dokonała się w okresie pontyfikatu JANA XXIII (1958—1963). Odczytując trafnie „znaki czasu”, papież ten podjął próbę dostosowania poglądów społecz­nych Kościoła do epoki rewolucji społecznej, antykolonialnej, naukowo-technicznej i oświatowej. Podejmując to zadanie Jan XXIII wykorzystał postępową myśl teologiczną, m. in. Piotra Teilharda de Chardin [tejar de szardęj, Marie-Dominique’a Chenu [mari-dominik szeni], rienri de Lubaca [ąri do libak].Zmiana stanowiska Kościoła dokonała się w ostrej walce z siłami konserwatywnymi i była możliwa dzięki wsparciu Jana XXIII przez istniejący od dawna w łonie Kościoła nurt od­nowy. Nieprzypadkowo papież postanowił zwołać sobór powszech­ny oraz wcześniej ukierunkować jego prace przez wydanie odpo­wiednich dokumentów.Pierwszym z nich była encyklika Mater et Magistra (Matka i Nauczycielka) ogłoszona w 1961 r. Różniła się ona zdecydowanie od encyklik Leona XIII i Piusa XI pod względem formy i treści. Jan XXIII nie odwoływał się, tak jak jego poprzednicy, głównie do argumentacji biblijnej i teologicznej, lecz zaapelował przede wszystkim do rozumu — unikając przy tym autoryta­tywnych stwierdzeń i potępień. Odróżnił także zasady wiary od praktycznych wniosków, jakie z nich się wyprowadza. Zasady wiary są według niego nienaruszalne, wnioski natomiast zależą od wielu okoliczności, m. in. od warunków, miejsca i czasu. Po­stulował, tyy inaczej traktować poglądy, a inaczej ludzi, którzy je wyznają. Krytykując poglądy, niekoniecznie należy potępiać ich wyznawców. Mater et Magistra otwierała zatem możliwości współpracy katolików z ludźmi innych wyznań oraz niewierzą­cymi. Formalnie nawiązując do treści Rerum novarum, encyklika Jana XXIII wyrażała wiele poglądów nowatorskich, krytycznie ustosunkowując się do tradycyjnych ujęć kwestii społecznych.W odróżnieniu od poprzednich encyklik preferowany w Ma­ter et Magistra model gospodarki można określić jako gospo­darkę mieszaną, której podstawą jest własność prywatna. W szczególności papież bronił w niej własności małej i średniej, dowodząc, iż stwarzają one możliwość współpracy właściciela zakładu z robotnikami. Dopuszczał także uspołecznienie własno­ści, jeśli wymaga tego dobro społeczeństwa. Wzorem swoich po­przedników, ponad całym procesem gospodarczym Jan XXIII stawiał zasadę dobra powszechnego, ale rozumiał ją przede wszy­stkim w sejnsie prawnym, a nie tylko moralnym. Dobra mate­rialne wiązał nie z samym ich posiadaniem, lecz z użytkowa­niem — ze sprawiedliwym podziałem dochodu narodowego.Zachowując pogląd o nienaruszalności podstaw strukturalnych społeczeństwa kapitalistycznego Jan XXIII wysunął postulat sta­łego zmniejszania nierówności materialnych i ustawicznego pod­wyższania stopy życiowej, zwłaszcza najniżej uposażonych. Uznał w związku z tym zasadność i potrzebę interwencji państwa w sprawach „warunków pracy i płacy”, „podziału dóbr”, „poli­tyki socjalnej” itp. Organizacja społeczeństwa, jakiej się doma­gał, eliminowałaby bezrobocie, uznawałaby w określonych okoli­cznościach prawo do strajku oraz gwarantowała „humanizację pracy”.Encyklika Mater et Magistra nie potępiała komunizmu. Za­miast jawnie antykomunistycznych treści, którymi były nasycone poprzednie dokumenty Kościoła, zastosowano bardziej subtelne metody krytyki marksizmu oraz ustroju socjalistycznego. Przede wszystkim jednak wysunięto realistyczny postulat dialogu i współpracy ludzi o różnych orientacjach ideologicznych. Po­dejmując ten problem Jan XXIII nie negował pewnych wartości ideologii pozostających poza doktryną katolicką („ideologie nie­pełne”). Podkreślał jednak, że odnowienie stosunków społecz­nych w prawdzie, sprawiedliwości; i miłości jest możliwe przede wszystkim na gruncie społecznej nauki Kościoła, która ma „nie­zmienną wartość i aktualność”.Druga encyklika Jana XXIII Pacem in terris (Pokój na ziemi) ukazała się w trakcie trwania soboru watykańskiego II (1963 r.) i w znacznym stopniu przesądziła o jego charakterze. Była ona adresowana do „wszystkich ludzi dobrej woli”, w tym również niekatolików. W encyklice tej zwraca uwagę dalsza pozytywna zmiana stosunku papiestwa do socjalizmu. Papież rozgraniczył doktryny filozoficzne od opartych na nich celów ekonomicznych, społecznych, kulturalnych i politycznych. Uznał, że cele te mogą być słuszne, pomimo błędów w założeniach doktrynalnych. Dało mu to podstawę do rozróżnienia socjalizmu jako filozoficznej te­orii, która ze względu na jej materialistyczny charakter nie może być przez katolików akceptowana, i socjalizmu jako praktyki, czy­li konkretnych przeobrażeń społeczno-ekonomicznych oraz kultu­ralnych, które ze względu na swój humanistyczny charakter nie tylko mogą, ale powinny być przez katolików aprobowane.Humanizm Jana XXIII znalazł wyraz w poglądzie, że do zro­zumienia potrzeby dobra (słusznych rozwiązań społecznych) może dojść każdy człowiek dzięki swej naturze stworzonej przez Boga (czyli niezależnie od swego stosunku do religii), a z drugiej strony można to dobro urzeczywistnić dzięki znalezieniu takich ogólnych zasad współżycia ludzkiego, które niezależnie od różnic klaso­wych będą przez wszystkich przyjęte. Zasady te nawiązywały do wolnościowych założeń demokracji obywatelskiej, między innymi takich, jak prawo do swobodnej inicjatywy (własności prywat­ńej), prawo do pracy oraz do aktywnego udziału w życiu poli­tycznym. Z prawa moralnego wyprowadzał papież także zasadą suwerenności ludów oraz pogląd, że struktura polityczna państwa musi być zmienna. Wskazywał wreszcie, iż społeczeństwa współ­czesne są pluralistyczne i wskutek tego mogą być laickie.Na szczególną uwagę zasługuje dążenie Jana XXIII do stwo­rzenia płaszczyzny porozumienia i współpracy katolików z nie­katolikami w walce o pokój światowy. Wychodząc poza krąg spraw wyznaniowych, papież oświadczył, że sytuacja we współ­czesnym świecie nakłada na wszystkich ludzi obowiązek zgod­nego współżycia i współdziałania, że wszelkie konflikty i niepo­rozumienia powinny być rozwiązywane przez pertraktacje i ro­zumne kompromisy. Optymistycznie sądził, że pokój na ziemi jest możliwy pod warunkiem współpracy wszystkich państw, opartej na przyjęciu następujących zasad: 1) wszyscy ludzie są równi i posiadają prawa nierozerwalnie związane z godnością człowieka; 2) wszystkie społeczeństwa są równe w swojej god­ności naturalnej. Z równości tej wynika prawo każdej społecz­ności politycznej do istnienia, do własnego rozwoju i do należnego szacunku.Encyklika Pacem in terris nie roztrzyga szczegółowych spraw życia społeczno-ekonomicznego, lecz wskazuje założenia, według których należy je kształtować. Wśród tych założeń kładzie się szczególny nacisk na uprawnienia jednostki do rozwijania inicjattywy gospodarczej. Zdaniem papieża, pod tym względem człowiek nie powinien natrafiać na żadne przeszkody. Postulat ten papież wiązał z koniecznością uznawania prawa do własności prywatnej jako „nierozerwalnie związanego” z życiem społecz­nym, nie twierdził jednak, że jest to prawo natury.Encykliki Jana XXIII — mające na celu przystosowanie do­ktryny społecznej Kościoła do nowych warunków współczesnego świata, — stały się fundamentem doktrynalnym soboru watykań­skiego (II. Wbrew oporowi skrzydła konserwatywnego (integry-stycznego) zostały one zaakceptowane, a nawet rozwinięte, czego wyrazem były liczne uchwały soborowe, a zwłaszcza Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym (Gaudium et spes). Konstytucja ta (ukazała się już w okresie pontyfikatu Pa­wła VI) opierała się na zasadach personalizmu kato-1 i c k i e g o, w którym najwyższą wartością jest osoba „przera­stająca wszystkie rzeczy”, a jej „prawa oraz obowiązki mają charakter powszechny i nienaruszalny”. Potwierdziła również zasadnicze elementy doktryny społecznej Jana XXIII.Sobór watykański II stanowił przełom w rozwoju kościelnej doktryny społecznej, przy czym największe znaczenie miało tu „otwarcie się” Kościoła na świat. Postulowane rozwiązania spo­łeczno-gospodarcze — dopuszczające częściową nacjonalizację środków produkcji, ingerencję państwa w życie społeczne, rozwój różnorodnych form własności itp. — mieszczą się w moderni­stycznych koncepcjach kapitalizmu i były podjęte w celu złago­dzenia walki klasowej.Istotnym krokiem na drodze przystosowania się Kościoła do zmieniającej się rzeczywistości społecznej była encyklika PAWŁA VI Populorum progressio (O rozwoju ludów) ogłoszona w 1967 r.. Rozwijała ona dwa podstawowe wątki: religijny, któ­rego motywem przewodnim jest myśl, że najważniejszym zada­niem i obowiązkiem człowieka jest służyć Bogu i żyć zgodnie z wolą Bożą, i „doczesny”, w którym chodzi o odpowiedź na pyta­nie, jakie warunki należy stworzyć, aby zaistniał sprawiedliwy ustrój społeczny. Dokument ten chyba najbardziej odbiega od tra­dycyjnej nauki Kościoła, zwłaszcza przy omawianiu problemów poświęconych rozwojowi krajów biednych, w których narastają nastroje rewolucyjne.Na pierwszy plan wysuwa się w tej encyklice problem eko­nomicznej organizacji społeczeństwa. Życie gospodarcze — stwier­dził papież — jest środkiem „do piękniejszego człowieczeństwa”. Wszelkie dobra ziemskie są przeznaczone dla wszystkich, stąd też niegodne jest wszelkie „nadużycie posiadania”. Określenie to oznacza zmianę stosunku Kościoła do prawa własności oraz do problemu wywłaszczenia i uspołecznienia. Po raz pierwszy papież odszedł od pojmowania własności jako nienaruszalnej podstawy prawidłowego porządku społecznego, zakładając możliwość po­zbawienia posiadacza jego własności bez odszkodowania, w imię sprawiedliwości i dobra wspólnego. Paweł VI opowiadał się rów-nocześnie za polityką powolnych reform. Działania rewolucyjne dopuszczał tylko w przypadku „oczywistej i długotrwałej tyranii”, gdy „niesprawiedliwość woła o pomsto, do nieba, kiedy elemen­tarne potrzeby całych narodów nie są zaspokajane”.Nowym elementem wniesionym do katolickiej myśli społecz­nej było przyznanie państwu — w celu czuwania nad realizacją zasady o służebnym charakterze własności prywatnej wobec do­bra ogółu — prawa ingerowania w życie gospodarcze przez pro­gramowanie oraz kształtowanie polityki socjalnej, fiskalnej itp. Oznaczało to odejście od koncepcji korporacjonizmu. Ostrej kry­tyce poddano „liberalny kapitalizm”, który czyni zysk istotnym motorem postępu gospodarczego, konkurencję — najwyższym prawem ekonomii, a prywatną własność środków produkcji — prawem absolutnym. Krytykę tę odnosił jednak papież do prze­szłości, jak gdyby ustrój ten już przeminął, podczas gdy koegzy-stuje on nadal z kapitalizmem monopolistycznym, zwłaszcza w krajach nierozwiniętych.Istotnej modyfikacji dokonał też Paweł VI w katolickiej teorii o porządku naturalnym. Uznał mianowicie, iż porządek ten, usta­nowiony przez Boga, nie jest niezmienny, lecz dynamiczny i za­kłada ciągły rozwój. Stwierdził także, iż powołaniem człowieka jest doskonalenie otaczającej go „rzeczywistości stworzonej” — zarówno świata materii, jak i stosunków międzyludzkich. W ten sposób papież zaakceptował tezę, że stosunki społeczne są zmie­niane przez ludzi, a rozwój społeckny dokonuje się igodnie z obiektywnymi prawami. Na czoło Iwysunął problematykę za­pewnienia warunków do „harmonijnego rozwoju osobowości człowieka” przez doskonalenie instytucji społecznych i gos­podarczych.Wiele uwagi poświęcono w encykljce innym problemom spo­łecznym. Znajdujemy w niej krytykę niedomagań i sprzecz­ności ustroju kapitalistycznego oraz potępienie dysproporcji mię­dzy poziomem życia w wysoko uprzemysłowionych krajach kapi­talistycznych a poziomem życia w gospodarczo nierozwiniętych krajach „trzeciego świata”. Zawarte są w niej również żądania, aby nadmiar produkcji krajów bogatych służył krajom biedniejszym, aby wprowadzi< planowanie gospodarcze w skali ogólnoświatowej, a nade wszystko rozpocząć dialog całej ludzkości w imię miłości bliźniego oraz solidarności wszystkich ludzi pracy w walce o utrzy­manie pokój u. Papież ogłosił uroczyście pochwałę postępu tech­nicznego, rewolucji naukowej i technicznej oraz wyraził przeko­nanie, że świat wyłoniony z tych przemian może być „światem ludzkim". Przyczyny zła społecznego dostrzegał w stanie moral­nym społeczeństwa, stąd też środków jego doskonalenia upatry­wał w ewangelizacji, a nie w przemianach typu rewolucyjnego.Postępowe stanowisko zajął Paweł VI w kwestii stosunku Kościoła do państwa. Podkreślał, że Kościół nie został stworzony po to, „aby zdobyć władzę ziemską", oraz że „władza kościelna i świecka są suwerenne każda w swoim własnym zakresie". W ten sposób uczynił krok w kierunku demokratycznych, laickich za­sad oddzielenia Kościoła od państwa i instytucji użytku publicz­nego, stanowiących gwarancję realizacji zasad wolności sumienia i wyznania, wzajemnej tolerancji i współpracy ludzi o różnych postawach światopoglądowych.Jednym z podstawowych dokumentów nauczania społecznego Kościoła jest list Pawła VI do kardynała Maurice'a Roya — prze­wodniczącego papieskiej Komisji „Justitia et Pax", zaczynają­cy się od słów Octogesima adveniens (1971 r.). List ten — napi­sany z okazji 80-lecia encykliki Rerum novarum — jest poświę­cony w całości społeczno-politycznym i ekonomicznym problemom współczesnego świata.W tym liscie papież sformułował tezę, że Kościół nie prze­ciwstawia istniejącym strukturom społecznym | własnego ideału ustrojowego, ecz działa we wszystkich istniejących ustrojach tra­ktując je na równi. Stwierdził ponadto, że wiara chrześcijańska może prowadzić do różnych przekonań politycznych. Każdy ka­tolik ma zatem prawo swobodnego wyboru i określenia swego zaangażowania ideowo-politycznego zgodnie ze swym sumieniem, również po stronie socjalizmu. To stanowisko Kościoła — zezwa­lające katolikom na angażowanie się po stronie socjalizmu — było potwierdzeniem ukształtowanej już wcześniej rzeczywistości. Było ono wyrazem zrozumienia, iż Kościół nic może liczyć na „nietrwałość"| układu państw socjalistycznych i obstawać przy idei krucjaty antykomunistycznej.Paweł VI nie krytykował otwarcie socjalizmu jako ustroju społeczno-ekonomicznego, świadom faktu, że Kościół nie może go potępiać, jeżeli chce utrzymać kontakt z milionami katolików popierających ów ustrój. Usiłował jednak nadać pojęciu „socja­lizm" określony sens — związać go z humanizmem chrześcijań­skim, a nie marksistowskim. Stąd też, pozwalając katolikom na swobodę zaangażowania politycznego, zalecał im, aby się kiero­wali sumieniem chrześcijańskim, a szlachetnego dążenia do spra­wiedliwego społeczeństwa nie łączyli z „ideologicznym natchnie­niem" niezgodnym z duchem chrześcijaństwa.Mimo iż Paweł VI nie opowiadał się po stronie żadnego z ist­niejących ustrojów i nie przyznawał sobie prawa dawania kato­likom dyrektyw w konkretnych sprawach społeczno-politycznych, z jego wywodów można wnosić, iż preferował społeczeństwo i pań­stwo zorganizowane na zasadach pluralizmu, demokracji, wol­ności jednostki oraz humanizmu chrześcijańskiego. Tylko w takim społeczeństwie, według papieża, można najpełniej realizować za­sady sprawiedliwości społecznej, osiągać poprawę warunków so­cjalnych i bytowych, chronić społeczeństwo przed demoralizacją i przed szkodliwymi następstwami cywilizacji oraz rozwijać |dzia-łalność duszpasterską Kościoła.Octogésima adveniens polemizuje z proponowanymi przez marksizm lub doktryny liberalne pomysłami rozwiązań kwes­tii społecznej. W przypadku marksizmu chodzi tu głównie o pro­blem rewolucji i walki klasowej, a także o stosunek do teorii marksistowskiej. Włączenie się w walkę klas z przyjęciem jej mar­ksistowskiej interpretacji prowadzi — zdaniem Pawła VI — „do społeczeństwa opartego na przemocy i do ustroju totalnego". To­też chrześcijanin nie może opowiadać się za doktryną marksizmu z jej ateistycznym materializmem i dialektyką, która uznaje sto­sowanie przemocy, likwiduje wolność osoby w społeczności; równocześnie doktryna ta zaprzecza wszelkiej transcendencji czło­wieka . W przypadku liberalizmu papież krytykuje program wyzwolenia jednostki z jakichkolwiek ograniczeń i nastawienie na szukanie własnej korzyści i władzy.Wiele uwagi poświęcił Paweł VI ewangelicznej wizji wyzwo­lenia człowieka, traktując ją jako przeciwstawną świeckim koncepcjom ideologicznym oraz propagowanej na gruncie katolickim „teologii wyzwolenia". Programowi ewangelizacji świata poświę­cił papież specjalną adhortację apostolską Ewangelii nuntiandi (1975 r.) — adresując ją do biskupów, kapłanów i wiernych ca­łego Kościoła katolickiego.[yasr_visitor_votes size="large"]

Comments

comments